Kontynuując nasz minicykl, na bardzo ciekawe informacje można natrafić, zgłębiając etymologię słów stadion i boisko. „Stadion” to wyraz pochodzący z greki, który posiada dwa znaczenia. Po pierwsze, oznacza długość, jaką mógł przebiec biegacz bez zaczerpnięcia oddechu (np. stadion attycki wynosił 177,6 m). Po drugie, odnosi się do obiektu sportowego z torem wyścigowym i widownią, „Boisko” natomiast oznaczało w XVI wieku „klepisko” lub „miejsce boju, walki”.
Poza wskazanymi wyrazami warto wspomnieć o turnieju, meczu i plakacie. Pierwszy z wyrazów , pochodzący z języka niemieckiego, ma dwa znaczenia – średniowieczne: indywidualna lub grupowa walka rycerska i nowożytne: zawody sportowe z udziałem większej ilości drużyn lub zawodników. „Mecz” natomiast to bezpośrednie zapożyczenie z języka angielskiego, oznaczające spotkanie sportowe. I wreszcie plakat – wyraz niemiecki: ogłoszenie, reklama, hasło ujęta w artystyczną formę drukarską, graficzną lub malarską zwykle powielane, umieszczane w miejscach publicznych.
Po średniowieczu współczesna piłka nożna odziedziczyła nie tylko wyrazy: drużyna, turniej i boisko, ale też pewne idee. Turniej rycerski, do którego stawało rycerstwo, prezentując na tarczach i chorągwiach swe herby, przypomina mecz, na początku którego na ekranach telewizorów pojawiają się emblematy danego klubu. Ze średniowiecza wywodzi się też zasada obowiązująca na każdym współczesnym stadionie – fair play.
Przyglądając się różnym przejawom życia sportowego na przestrzeni wieków, widać, że sport był zawsze próbą zsocjalizowania przemocy. Jego rozkwit w XIX wieku nie uchronił jednak Europy przed wybuchem I wojny światowej. Po jej zakończeniu na nowo odżyły ideały antyczne. Widać to nawet w pismach niezwykle czujnego teoretyka Awangardy Krakowskiej – Tadeusza Peipera: „Chodzi o przywrócenie praw przeżyciom, które szczególnie u nas, w kraju katolicyzmu i poezji mistycznej, były niesłusznie degradowane. Chodzi o obronę ciała. Chodzi o obronę tych popędów człowieka, w których wyraża się najsilniej jego umiłowanie życia, jego zdrowie i jego siła zdobywcza. (…) Chodzi o dostrzeżenie głębokiej poezji w życiu ciała”. Peiper, analizując rzeźbę antyczną i dostrzegając ożywione zainteresowanie współczesnych sportem, zapowiada powstanie nowej estetyki, która zweryfikuje dotychczasowe kanony piękna: „Kanony piękna długo wywodzono z rzeźby greckiej. Kształty człowieka jeszcze dzisiaj nazywa się pięknymi wtedy, kiedy zbliżają się do kształtów, które przekazały nam zabytki plastyczne Hellady. (…) Ponieważ zaś nasz sport posiada odmienne cele i odmienne środki niż sport grecki, musi on inaczej formować ciało człowieka. (…) Widowiska sportowe narzucają rewizję przekazanych pojęć i szkolarskich formułek i mogą przyczynić się poważnie do zbudowania nowego systemu oznak piękna. (…) Ponieważ sport nowoczesny, ten organiczny twór miasta, jest wyrównywaniem strat fizycznych, powodowanych w człowieku przez miejskie sposoby życia, w spełnieniu tej roli kierować się musi wskazaniami medycyny swego czasu. Te zaś wskazania prowadzić muszą do nowych placów sportowych, do nowych form ich architektury i ogrodnictwa. Niebo, zieleń i woda mają być higienicznym dotykiem natury, a budowle mają umożliwiać naturze najracjonalniejszy dostęp człowieka. Wynika z tego nowy rozkład przestrzeni i nowe rodzaje jego piękna”.
Swoim estetycznym przekonaniom Peiper dał wyraz w wierszu „Football”:
Ptak który ptak który by był ciekłą latarnią
I rozpinał łuk szeroko wykreślony biodrem
Najpiękniejszej kobiety, lub latającą spiżarnią
Słodyczy zebranych między najwonniejszym miodem (…)
Tak leciała przez powietrze piłka dzielnie kopnięta,
Żywiąc nasze oczy jedwabną swą bułką,
Ptak który –
I tu się zatrzymamy w naszym minicyklu
Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną?
Słowa potrafią zmieniać świat na lepszy.
Wojciech Koryciński











