W naszym cyklu felietonów nadeszła pora na prezentację minicyklu składającego się z czterech części. Serdecznie zapraszam do lektury.
O tym, że piłka nożna należy do najpopularniejszych dyscyplin sportowych, nie trzeba nikogo przekonywać. Miliony zasiadają przed telewizorami, a tysiące na trybunach, by śledzić poczynania swych idoli w klubach podczas zmagań ligowych i pucharowych czy w narodowych reprezentacjach mistrzostwach kontynentu i mistrzostwach świata. Gdy zaczyna się mecz, dla kibica świat i codzienne problemy z nim związane zostają zawieszone – tak jak w starożytnej Grecji podczas igrzysk olimpijskich. Rozpoczyna się najpiękniejsze demokratyczne widowisko, transmitowane na cały glob – rytuał piękna, manifestacja sprawnego ciała i błyskotliwego intelektu. Trudno nie zauważyć, że w tej chwili zapomnienia, zapamiętania się człowiek ukazuje to, co zazwyczaj skryte – odsłania swe pragnienia, daje ponieść się emocjom, przestaje markować gesty i staje „nagi”, pożądając sławy, władzy wielkości i piękna. Te 90 minut daje wiarygodniejszy obraz gatunku ludzkiego niż przygotowywane latami naukowe analizy wytworów cywilizacji. Zatem dajmy się ponieść emocjom i zagrajmy mecz.
Minisłownik futbolu – czyli o regułach gry
Piłka nożna wywodzi się ze zmagań sportowych młodzieży angielskiej. Jej początków należy szukać w XVIII i XIX wieku. Choć pierwsze przepisy nowożytnej gry ustalił w 1862 roku J.C. Thring, to podstawowe pojęcia związane z tą dyscypliną są o wiele starsze i mają bogatą historię. Bez ich znajomości trudno zrozumieć, że piłka nożna jest czymś więcej niż grą. W minisłowniku futbolu musimy zwrócić uwagę na trzy aspekty, bez których piłka nożna nie może istnieć: tych, którzy podejmują się gry, narzędzia gry i miejsca, gdzie gra się toczy.
Pierwszy aspekt dotyczy terminów zawodnik, piłkarz i drużyna. Wyrazy te oznaczają wykonawców czynności. Pierwszy z nich pochodzi od wyrazu „zawód”, który w XV w. oznaczał „bieg”, „wyścigi”, „zapęd”, „zamach”. Prawdopodobnie wyraz ten pochodzi od „zawieść się”, co rozumiano jako zabrać się do czegoś, porwać się, zamachnąć się, rozpędzić się. Drugi wyraz został utworzony od narzędzia gry – o tym za chwilę. Natomiast wyraz „drużyna” występuje w polskich tekstach pisanych od XV wieku i oznacza zorganizowany zespół ludzi związanych wspólnotą interesów i celów, grono przyjaciół, towarzyszy, kompanię, wspólnotę, świtę, orszak, oddział zbrojny. Przejdźmy do kolejnego aspektu.
Piłka pochodzi od łacińskiego słowa „pila” i w tekstach pojawia się w XIV wieku jako kula służąca do gry. Od tego wyrazu powstał wyraz „piłkarz” – człowiek grający pilą. Od łacińskiego „pila” pochodzi wyraz „piguła” – lekarstwo uformowane w małą kulkę – i niewykluczone, że wyraz „pilny” – zajmujący się czymś gorliwie.
Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną?
Tu zatrzymamy się w naszym minicyklu. Boisko jest swego rodzaju ogródkiem i przyrodniczo (ktoś musi utrzymać w nienagannym stanie murawę), i językowo. Ale co zrobić gdy pojawią się kopce kreta?
Słowa potrafią zmieniać świat na lepszy.
Wojciech Koryciński











