Strona główna / Świat / Świat: Polak znowu zachwycił NASA

Świat: Polak znowu zachwycił NASA

Polska astrofotografia przeżywa swój złoty wiek, a nazwisko Marcina Rosadzińskiego staje się synonimem globalnego sukcesu. Amerykańska Agencja Kosmiczna (NASA) ponownie skierowała oczy na twórczość naszego rodaka, publikując jego niezwykłe dzieło jako Astronomy Picture of the Day (APOD). To prestiżowe wyróżnienie, uznawane w świecie fotografii za odpowiednik filmowego Oscara, trafia każdego dnia tylko do jednego twórcy z całego świata. Dla Marcina Rosadzińskiego to już piąty taki triumf w karierze, co stawia go w ścisłej elicie światowych fotografów nocnego nieba.

Tym razem eksperci z NASA docenili zapierające dech w piersiach ujęcie gwiazdozbioru Oriona, majestatycznie zawieszonego nad wulkanem Teide. Fotograf zdradził, że idealny kadr udało mu się schwytać w grudniu ubiegłego roku w Parku Narodowym Teide na Teneryfie. Połączenie surowego, wulkanicznego krajobrazu z feerią kosmicznych barw stworzyło kompozycję, obok której kapituła NASA po prostu nie mogła przejść obojętnie.

Patrząc na spektakularne sukcesy polskiego fotografa, trudno uwierzyć, że cała ta gwiezdna przygoda zaczęła się od jednego, wyjątkowego dnia. Marcin Rosadziński swoją pasję zaszczepił w sobie w momencie, gdy na jedne z urodzin otrzymał w prezencie teleskop astronomiczny. Początkowe podglądanie nieba szybko rozwinęło się w głębsze studiowanie konstelacji za pomocą lornetki, aż wreszcie pasja obserwacyjna połączyła się z miłością do fotografii. Dzisiaj, za sprawą projektu Astrodream, zaraża on miłością do kosmosu tysiące ludzi w kraju i za granicą.

Ostatnie lata to dla krakowskiego astrofotografa niekończące się pasmo międzynarodowych sukcesów. Zanim Orion nad wulkanem Teide podbił serca pracowników NASA, agencja nagradzała go już czterokrotnie. Pierwszy laur zdobył w lipcu 2023 roku na wyspie La Palma, kolejny w maju 2024 roku na Maderze, by we wrześniu tego samego roku zachwycić świat ujęciem z polskich Tatr, a dokładnie z Jurgowa. Czwarty tytuł APOD przyniósł mu z kolei magiczny kadr deszczu Persejdów, uchwycony latem 2025 roku nad Bieszczadami.

Wyróżnienia od NASA to jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej w portfolio Polaka. Marcin Rosadziński ma na swoim koncie prestiżowy tytuł najlepszego fotografa Drogi Mlecznej (Milky Way Photographer of the Year 2025), przyznawany przez międzynarodową społeczność profesjonalistów z Capture the Atlas. Jego fotografie regularnie trafiają na łamy największych światowych mediów, w tym BBC oraz National Geographic, a także rodzimych magazynów branżowych, takich jak „Astronomia” czy „Urania”.

Artysta jest również dwukrotnym laureatem konkursu AstroCamera w kategorii Astrokrajobraz, zdobywcą nagrody za najlepsze zdjęcie roku Forum Astronomicznego oraz finalistą brytyjskiego plebiscytu nPAE, gdzie jego praca została uznana za jedno z 16 najlepszych zdjęć astrofotograficznych na całej półkuli północnej. Najnowsze wyróżnienie od NASA udowadnia, że pasja połączona z tytaniczną pracą i cierpliwością pozwala sięgać gwiazd w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. Marcin Rosadziński

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *