W kalendarzu 21 marca to data szczególna. Nie tylko witamy wiosnę, ale przede wszystkim obchodzimy Światowy Dzień Zespołu Downa. Dlaczego akurat tego dnia? Odpowiedź kryje się w samej biologii – data 21.03 symbolizuje trisomię 21. chromosomu, która jest istotą tego zaburzenia.
Pomysłodawcą święta był Stylianos E. Antonarakis, genetyk z uniwersytetu w Genewie. Jego przesłanie było proste: budowanie świadomości i niesienie realnej pomocy. Z okazji tego dnia chcemy opowiedzieć Wam historię, która dzieje się we Francji, a która rzuca zupełnie nowe światło na to, co nazywamy „powołaniem”.
Małe Siostry Uczennice Baranka: Dom bez barier
W sercu Francji, w miejscowości Le Blanc, istnieje wspólnota, która dla wielu jest „niemożliwa”. Małe Siostry Uczennice Baranka to pierwszy kontemplacyjny zakon na świecie, który otwiera swoje drzwi dla kobiet z zespołem Downa.
Wiele zgromadzeń, ze względu na rygorystyczne wymogi kanoniczne lub brak odpowiedniego przygotowania, odrzuca kandydatki z niepełnosprawnością intelektualną. Tutaj jest odwrotnie – to właśnie one stanowią serce wspólnoty. Zakon współtworzą siostry w pełni sprawne, które zdecydowały się dzielić życie, modlitwę i pracę z kobietami, które świat często spycha na margines.
Życie w rytmie „Małej Drogi”
Siostry nie prowadzą wielkich dzieł zewnętrznych. Ich misją jest bycie świadkami Ewangelii Życia. Wiodą ciche, niezależne życie oparte na mądrości św. Benedykta oraz duchowości św. Tereski z Lisieux, znanej jako „Mała Droga”.
– Uczymy nasze małe, niepełnosprawne siostry prac manualnych, niezbędnych dla ich rozwoju. Przeżywamy nasze ubóstwo jako bycie stale do ich dyspozycji. Dzielimy się wszystkimi obowiązkami codziennego życia. Praca, adoracja i modlitwa różańcowa są dostosowane do ich rytmu i możliwości – mówią siostry.
W tym klasztorze nikt się nie spieszy. Modlitwa, codzienna Eucharystia i praca w ogrodzie czy warsztacie są skrojone na miarę ich możliwości. To miejsce, gdzie słabość nie jest przeszkodą, ale drogą do spotkania z Bogiem.
Nauka w służbie miłości
Zgromadzenie nie powstałoby, gdyby nie wsparcie niezwykłego człowieka – Jerôme’a Lejeune’a. Ten francuski pediatra i genetyk był tym, który jako pierwszy odkrył przyczynę zespołu Downa (trisomię 21). Choć jego odkrycie było przełomem naukowym, on sam całe życie poświęcił obronie godności swoich pacjentów.
Wspierając powstanie wspólnoty w 1985 roku, Lejeune chciał pokazać światu, że osoby z dodatkowym chromosomem mają pełne prawo do życia duchowego i realizacji swoich najgłębszych pragnień. W 1990 roku zgromadzenie otrzymało oficjalne zatwierdzenie kanoniczne.
Dlaczego to takie ważne?
Historia Małych Sióstr przypomina nam, że każdy człowiek – bez względu na liczbę chromosomów – posiada unikalny dar, który może ofiarować wspólnocie. 21 marca to doskonały moment, by spojrzeć na osoby z zespołem Downa nie przez pryzmat ich ograniczeń, ale przez pryzmat ich niezwykłej zdolności do kochania, szczerości i radości, którą wnoszą w nasz świat.
Z okazji tego wyjątkowego święta życzymy wszystkim Małym Siostrom oraz wszystkim osobom z zespołem Downa, aby zawsze znajdowały swój „Azyl”, w którym ich obecność będzie celebrowana, a nie tylko akceptowana.
Karolina Osińska-Marcińczyk, screen YouTube












