Strona główna / Religie i wierzenia / Diecezja świdnicka: „Uśmiechnięta Madonna” w drodze

Diecezja świdnicka: „Uśmiechnięta Madonna” w drodze

Zbliżamy się do wyjątkowego jubileuszu – 60. rocznicy koronacji Figurki Matki Bożej Strażniczki Wiary z Barda. Z tej okazji najstarsza drewniana rzeźba maryjna w Polsce opuszcza swoje sanktuarium, by odwiedzić wiernych w ich parafiach. Już w najbliższą sobotę, 18 kwietnia 2026 r., rozpoczyna się druga tura tego niezwykłego wydarzenia.

Peregrynacja to czas duchowego przygotowania do wielkiego święta, które upamiętnia wydarzenia z lipca 1966 roku. To wtedy w Bardzie odbyła się pierwsza po wojnie koronacja maryjna na Ziemiach Odzyskanych, co nadało temu miejscu rangę szczególną na mapie polskiej duchowości.

Gdzie spotkamy Strażniczkę Wiary?

Druga część odwiedzin rozpoczyna się w najbliższy weekend. W programie każdego spotkania przewidziano modlitwę różańcową, konferencję, uroczystą Mszę św. oraz osobiste spotkanie z Figurką w intencji bliskich.

  • 18 kwietnia (sobota):
    • Nowa Ruda: godz. 10:00 (kościół pw. św. Mikołaja)
    • Nowa Ruda-Słupiec: godz. 15:00 (kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej)
  • Kolejne etapy trasy: Piława Górna, Ząbkowice Śląskie, Wałbrzych.
  • Wielki Finał: 20 czerwca 2026 r. w Świdnicy.

Skarb starszy niż sądzono: Naukowe dowody na unikatowość Barda

Największą sensację budzi wiek Figurki Bardzkiej. Choć przez lata historycy spierali się, czy powstała ona w XII czy XIII wieku, najnowsze badania rozwiały wszelkie wątpliwości.

Badania dendrologiczne oraz datowanie metodą C14 przeprowadzone w 2016 roku potwierdziły, że rzeźba powstała w latach 1110–1137. Oznacza to, że lipowa statuetka z Barda (mierząca zaledwie 43,3 cm wysokości) jest najstarszą drewnianą figurą maryjną w Polsce, a także najstarszym zabytkiem rzeźby romańskiej na Dolnym Śląsku.

Co ciekawe, Matka Boża Bardzka bywa nazywana „Madonną Uśmiechniętą”. Zarówno Maryja, jak i Dzieciątko mają na twarzach delikatny, tajemniczy uśmiech, który od wieków zachwyca pielgrzymów swoją łagodnością i zadumą.

Burzliwe dzieje i „ucieczki” przed wojną

Figura Matki Bożej dzieliła losy regionu – często dramatyczne. W 1425 roku, podczas wojen husyckich, musiała „uciekać” z Barda na 11 lat. Podczas wojny trzydziestoletniej szukała schronienia przed Szwedami w Kłodzku.

Kluczowym momentem w nowożytnej historii rzeźby był 3 lipca 1966 roku. W uroczystościach koronacyjnych, prowadzonych przez późniejszego kardynała Bolesława Kominka, wzięło udział aż 150 tysięcy wiernych. Było to wydarzenie bez precedensu, jednoczące Polaków, Czechów i Niemców w trudnym czasie PRL-u.

O „całowaniu” i starych przesądach

Z figurką wiąże się dawny, osobliwy zwyczaj. Pielgrzymi tradycyjnie całowali twarz Madonny, co z czasem zaczęło zagrażać delikatnej rzeźbie. Dodatkowo wokół tego rytuału narósł przesąd – wierzono, że statuetka „odsunie się” od osoby z ciężkimi grzechami na sumieniu.

Aby chronić zabytek i ukrócić lęki wiernych, jeden z kustoszy, ks. J. Klose, polecił wykonać drewnianą podstawę ze szklanym relikwiarzem zawierającym cząstkę Krzyża Świętego. Od tego czasu pielgrzymi całują relikwiarz, co pozwala zachować „Uśmiechniętą Madonnę” w nienaruszonym stanie dla kolejnych pokoleń.

Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. Bazylika Mniejsza Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bardzie

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *