Jeszcze tylko do końca maja można zbierać młode pędy sosny. Mają one ogromne właściwości zdrowotne cenione przez zielarzy, ale ich zbiór trwa krótko, bo zaledwie półtora miesiąca.
Młode pędy sosny zwane inaczej świeczkami od dawien dawna cenione są przez zielarzy. Zbiera się je od połowy kwietna do końca maja, więc relatywnie krótko. Ale to właśnie w tym czasie są one jasnozielone, miękkie, lepkie od żywicy i mają długość 7–12 cm, a zrywane w tym okresie są najbardziej soczyste i bogate w cenne olejki eteryczne. Zbiera się te pędy, które łatwo dają się przekroić nożem i są pokryte brązową, łuskowatą osłonką. Boczne, aby nie zahamować wzrostu czubka drzewa. Nigdy też nie można ogałacać jednej sosny ze wszystkich przyrostów. A „świeczki” najlepiej zbierać w lasach, z dala od ruchliwych dróg i terenów przemysłowych. Młode pędy sosny są bogate w witaminę C, olejki eteryczne i garbniki.
Robi się z nich przetwory lecznicze takie jak syrop z pędów sosny, czyli najpopularniejszy lek na przeziębienie. Sosnówkę, czyli nalewkę – rozgrzewający alkoholowy wyciąg z pędów, który pomaga przy bólach mięśni, przeziębieniu oraz działa wzmacniająco na odporność. Miód sosnowy, czyli gęsty syrop uzyskany z gotowania pędów z cukrem i cytryną, konsystencją przypominający prawdziwy miód. Idealny do herbaty.
Z młodych pędów sosny powstają też napary i kosmetyki. „Świeczki” zalane wrzątkiem pomagają udrożnić drogi oddechowe i zatoki. Odwar z pędów dodany do wanny działa uspokajająco, relaksuje mięśnie i pomaga przy bólach reumatycznych, a napar ze świeżych, rozgniecionych pędów działa moczopędnie i wzmacnia organizm w okresie przesilenia.
Z młodych pędów można zrobić też konfiturę. Długo smażone w gęstym syropie stają się miękkie i jadalne. Służą jako oryginalny dodatek do serów lub deserów. Ale też właśnie z nich powstaje syrop na bazie octu jabłkowego, miodu i pędów, stosowany jako naturalny antybiotyk.
Agnieszka Góralczyk
Foto: Apteka Zawiszy











