Strona główna / Wywiady / Adoptuj sennego dziwaka

Adoptuj sennego dziwaka

Tęczowidniak przyczajek, Sukulenciapka kwitnąca i Preclogłówka błędnooka. To tylko niektóre baśniowe nazwy cudnych stworków, które tworzy Maja Lin. W jej Hodowli Stworzeń Mitycznych i Baśniowych czekają na nas urocze kreatury, surrealistyczne cudaki i senne dziwaki. O to jak można je adoptować, z czego są zrobione i dlaczego tak trudno się z nimi rozstać Agnieszka Góralczyk rozmawia z ich twórcą, Mają Lin.



Może zacznijmy od nazwy – Hodowla Stworzeń Mitycznych i Baśniowych, dla mnie rewelacja – skąd tak oryginalny pomysł?

ML: To przyszło całkiem naturalnie, poszukiwałam nazwy, która odda charakter mojego pomysłu na miejsce, gdzie powołuje do życia całkiem wyimaginowane istoty. Wpadłam na ten pomysł i od razu mi się spodobał. Po czasie myślę, że może jest za długa, ale no cóż, używam jej już od 2018 i nie zamierzam zmieniać.

Istoty fantastyczne, słodkie monstra, urocze kreatury, surrealistyczne cudaki i senne dziwaki – z czego te urocze cudaczki są robione?

ML: Wszystkie powstają z resztek tkanin, znaleźnych włóczek z drugiej ręki oraz glinki polimerowej. Ich oczka to szklane kulki, czasem kamyczki lub srebrne kulki, wyjęte ze starych łożysk samochodowych.

Każdy ma swoją nazwę – skąd czerpie Pani inspirację  do ich nazywania i tworzenia?

ML: Lubię pisać, lubię wymyślać nowe słówka lub kombinować ze starymi. Brzmienie imienia przychodzi do mnie zwykle wraz z tworzeniem nowego stworka.

Proponujecie Państwo adopcję tych unikalnych postaci – co kryje się pod słowem adopcja?

ML: Adopcją nazywam po prostu zakup stworka, ale ze względu na osobisty charakter stworków, lepiej brzmi dla mnie adopcja, za opłatą adopcyjną na rzecz mojej baśniowej hodowli.

Jak bym chciała jednego adoptować – co musiałabym zrobić?

ML: Napisać do mnie, wspólnie wybrałybyśmy najlepszego towarzysza dla Ciebie!

Jakie są ich ceny?

ML: Można adoptować za opłatą, ale sama opłata nie zawsze jest z góry narzucona. Często oferuję free price (wolną cenę), w pewnym sugerowanym zakresie, np. 100-200 zł lub wyższym. Chciałabym, aby stworki nie były postrzegane jako jakieś osobliwe towary luksusowe, wolę aby były dostępne dla wielu różnych osób.

Jak długo powstaje jeden stworek?

ML: Zależy, ale jest to przynajmniej kilka solidnych godzin.

Gdy stworek opuszcza hodowlę trudno się Pani z nim rozstać?

ML: Najtrudniej jest wtedy, gdy dopiero go stworzyłam i nie zdążyłam się nim jeszcze nacieszyć. Lubię jak stworki chwilę posiedzą ze mną nim znajdą swoje nowe miejsce na ziemi.

Tworzy Pani autorskie projekty, czy można sobie zażyczyć stworka wymyślonego przez siebie?

ML: Można. Często tworzę na zamówienie. Możemy wspólnie ustalić rozmiar, cenę, kolory, kształty i charakter preferowanego stworzonka.

Najbardziej oryginalne imiona i nazwy cudaczków to?

ML: Hm. Osobiście lubię następujące imiona/nazwy: Tęczowidniak przyczajek, Sukulenciapka kwitnąca i Preclogłówka błędnooka.

Można je gdzieś zobaczyć na żywo? Jeździ Pani z nimi np. po różnych targach gdzie prezentowane jest rękodzieło?

ML: Zdarza się . Obecnie wolę mniejsze wydarzenia, artystyczne kiermasze i jarmarki. W Warszawie można mnie spotkać np. 7 marca na Giełdzie w mroku. Później będę także na Rękodziwie. Latem odwiedzę festiwale takie jak Tribalanga na Podlasiu i Racłacamp w Skarżysku Kamiennej.

I na koniec – od jak dawna prowadzi Pani hodowlę?

ML: Od 2018 roku.

Dziękuję za rozmowę.

A ja zapraszam na FB Hodowla Stworzeń Mitycznych i Baśniowych. Zapewniam, że jak ktoś raz tam zajrzy, zakocha się w tych stworkach bez pamięci.

ZOBACZ INNE NASZE WYWIADY

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *