Strona główna / Świat / Świat: Spojrzeli tam, gdzie nie sięga wzrok

Świat: Spojrzeli tam, gdzie nie sięga wzrok

To bez wątpienia najpiękniejszy wielkanocny prezent, jaki mogła otrzymać ludzkość. Podczas gdy my świętowaliśmy w gronie najbliższych, czwórka astronautów misji Artemis II – Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Hammock Koch i Jeremy Hansen – wyjrzała przez okno statku Orion i ujrzała widok, którego żaden człowiek nie widział na własne oczy od ponad pół wieku.

W poniedziałek, 6 kwietnia 2026 roku, Orion znalazł się nad niewidoczną z Ziemi stroną Srebrnego Globu. Załoga nie tylko podziwiała te surowe krajobrazy, ale też uwieczniła je na niezwykłym zdjęciu, które właśnie obiega świat.

Na udostępnionym ujęciu widać fascynujący kontrast. Prawa strona to Księżyc, który znamy z wieczornych spacerów – usiany ciemnymi plamami zastygłej miliardy lat temu lawy. Jednak to, co najciekawsze, znajduje się w samym centrum kadru.

To Basen Orientale (Morze Wschodnie). Ten gigantyczny krater uderzeniowy ma prawie 1000 kilometrów szerokości! Z Ziemi, ze względu na ułożenie naszego satelity, jesteśmy w stanie dostrzec zaledwie jego krawędź. Ekipa Artemis II to pierwsi ludzie w historii, którzy mieli okazję zobaczyć ten monumentalny obiekt w całości.

Wszystko, co na zdjęciu znajduje się na lewo od Basenu Orientale, to już „daleka strona” Księżyca – półkula, która ze względu na synchronizację rotacji (Księżyc obraca się wokół własnej osi w tym samym tempie, w jakim krąży wokół Ziemi) pozostaje dla nas, ziemskich obserwatorów, wiecznie ukryta.

Dla załogi Oriona to była „przejażdżka” życia. Po ponad 50 latach od zakończenia programu Apollo, człowiek znów znalazł się tak blisko księżycowych kraterów. To zdjęcie to nie tylko dowód postępu technologicznego, ale przede wszystkim zapowiedź nowej ery – powrotu na stałe na Srebrny Glob.

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak bardzo nasze ziemskie tradycje są związane z tym, co dzieje się nad naszymi głowami. Data Wielkanocy nie jest przypadkowa – to święto ruchome, którego termin wyznacza właśnie Księżyc. Przypada ono zawsze w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni.

W tym roku, spoglądając na niebo podczas świątecznych wieczorów, mogliśmy czuć szczególną więź z kosmosem. Podczas gdy my cieszyliśmy się spokojem przy stołach, zaledwie 400 tysięcy kilometrów dalej, czwórka śmiałków patrzyła na nas z perspektywy, która uczy pokory i zachwytu nad wszechświatem.

Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. NASA

Więcej o misji – TUTAJ.

Tagi:

Jeden komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *