Fundacja ADA ma swoją siedzibę w Przemyślu. To organizacja, która ratuje zwierzęta różnych gatunków – domowe, dzikie i gospodarskie. W tym co robią są prekursorami. Stworzyli m.in. pierwszy w Europie, jeśli nie na świecie, profesjonalny szpital dla dzikich zwierząt.
Mają tam izolatki, klatki, woliery i lotnie odpowiednie dla każdego gatunku, żeby mogły się zrehabilitować. Ratują borsuki, łabędzie, mają ponad sto bocianów skrzywdzonych przez wiatrówki i zwyrodnialców.
– Pomagamy zwierzętom po wypadkach, porzuconym, wymagającym leczenia i długotrwałej rehabilitacji. Działamy nie tylko w Polsce, lecz również wspieramy zwierzęta spoza kraju, gdy jest taka potrzeba. Pod naszą opieką znajduje się obecnie około 500 zwierząt – to psy i koty, a także ponad 100 bocianów przebywających w naszym Azylu – mówią przedstawiciele zarządu fundacji. -Opiekujemy się też innymi dzikimi gatunkami wymagającymi hospitalizacji lub specjalistycznej opieki. Nie jesteśmy schroniskiem. Funkcjonujemy jako centrum adopcyjne w standardzie światowym, przygotowujące zwierzęta do adopcji i życia w nowych domach. Równolegle prowadzimy ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt – dodają.
Działalność fundacji to kilka głównych lokacji z jasno określonymi funkcjami: Psia Wioska w Przemyślu czyli autorski projekt przygotowania psów do adopcji w warunkach domowych. Psy mieszkają w specjalnie stworzonych domkach, mają kontakt z opiekunami, uczą się życia w grupie i socjalizacji oraz funkcjonowania w domu; Dogs Village Concept w Żurawicy to druga lokalizacja projektu Psia Wioska, również przygotowująca psy do adopcji, z pełnym wyposażeniem i profesjonalną opieką; Szpital dla dzikich zwierząt wraz z zapleczem – miejsce leczenia, rehabilitacji i przygotowania dzikich zwierząt do powrotu do naturalnego środowiska. Zaplecze ( woliery, lotnie , klatki, wybiegi) umożliwia izolację i rekonwalescencję; Szpital dla psów – miejsce specjalistycznego leczenia, diagnostyki i przygotowania psów do adopcji; Szpital dla kotów – centrum medyczne dla kotów, obejmujące diagnostykę, leczenie oraz przygotowanie do adopcji, w tym opiekę nad kotami wymagającymi szczególnej troski; Azyl – Twierdza Zwierząt Wykluczonych w Fredropol – teren adaptacyjny dla dzikich zwierząt, który symuluje naturalne środowisko. Zwierzęta uczą się tu samodzielnego życia, mogą same opuszczać teren, gdy będą gotowe, i przygotowują się do powrotu na wolność; Kocie Imperium – miejsce pobytu kotów w najwyższych standardach, z wolierami i specjalnymi pomieszczeniami, w których koty socjalizują się, przygotowują do adopcji oraz są leczone indywidualnie w przypadku chorób lub jako małe kocięta.
– Każda z lokalizacji ma określoną funkcję, ale wszystkie łączy jeden cel: ratowanie życia, leczenie, rehabilitacja i przygotowanie zwierząt do adopcji lub powrotu do naturalnego środowiska – zapewnia zarząd fundacji.
Psia wioska: odzyskać zaufanie
Psia Wioska to pierwszy na świecie projekt autorstwa dr. Radosława Fedaczyńskiego, który całkowicie zmienia sposób myślenia o pomocy psom w kryzysie bezdomności. Projekt skierowany jest do zwierząt maltretowanych, skrzywdzonych, po interwencjach, które straciły zaufanie do ludzi i dla których świat stał się miejscem niebezpiecznym.
– Zamiast tradycyjnych krat i boksów, psy mieszkają w kolorowych, wyposażonych domkach, które mają pełnić rolę namiastki domu rodzinnego. Zamiast izolacji, tworzymy strukturę przypominającą małą społeczność. Domki są blisko siebie, co pozwala zwierzętom doświadczać życia, bodźców i interakcji w bezpieczny, kontrolowany sposób. Psy przebywają tu z opiekunami, którzy pracują z nimi codziennie, a także mają kontakt z odwiedzającymi, co pomaga w socjalizacji. Dla wielu podopiecznych są to pierwsze doświadczenia z podstawowymi elementami życia codziennego od drzwi, kanapy, schodów, miski, po smycz i kontakt z człowiekiem – opowiadają członkowie zarządu fundacji.
Jest to straszne, ale niestety prawdziwe. Fundacja ratuje zwierzęta bardzo ciężko skrzywdzone przez człowieka: po łańcuchach, z pseudohodowli, z piwnic, z miejsc, gdzie kontakt z człowiekiem był minimalny lub brutalny. Tu każde zwierzę ma swoją historię.
– Dzięki temu podejściu zwierzęta szybko uczą się życia, psychicznie dochodzą do siebie i stają się gotowe do adopcji w zdrowym, stabilnym stanie emocjonalnym – uważają przedstawiciele fundacji.



Psia Wioska powstała z buntu i niezgody na sposób, w jaki psy są traktowane w Polsce. Obecny system często karze zwierzęta za ich bezdomność i krzywdę, zamiast oferować realne wsparcie i przygotowanie do życia. W Polsce nadal temat bezdomnych i skrzywdzonych psów jest przede wszystkim tematem do dyskusji. Świat natomiast pokazuje już, że są praktyczne i skuteczne rozwiązania, które naprawdę działają. Psia Wioska jest takim rozwiązaniem innowacyjnym, humanitarnym i w pełni działającym w praktyce.
Psia Wioska ma dwie lokalizacje: w Przemyślu, zlokalizowana w mieście, dostępna dla odwiedzających i wolontariuszy, oraz w Żurawicy, gdzie również przygotowywane są psy do adopcji w warunkach zbliżonych do domu.
– Każdy jest u nas mile widziany. Wręcz zachęcamy do odwiedzin, bo kontakt z człowiekiem jest kluczowy dla procesu socjalizacji naszych podopiecznych. Obecnie szczególnie poszukujemy wolontariuszy – nie wymagamy od nich dużego wysiłku fizycznego, potrzebujemy ludzi w każdym wieku, którzy po prostu chcą spędzić czas z psami: pogłaskać je, pobyć w domkach, porozmawiać, obejrzeć razem telewizję, czy po prostu dać im poczucie obecności i bezpieczeństwa. Takie wsparcie bardzo przyspiesza adaptację psów i pomaga im szybciej znaleźć domy – zachęcają pracownicy fundacji. – Psia Wioska jest więc otwarta dla każdego, kto znajdzie chwilę, by przyjść i po prostu być z naszymi zwierzętami. Od lat odwiedzają nas tysiące ludzi z całego świata – praktycznie każdy kontynent był reprezentowany. Te wizyty to nie tylko radość dla odwiedzających, ale realna pomoc dla zwierząt: przywożone prezenty, budowanie więzi, a przede wszystkim happy endy i adopcje, które są najpiękniejszym momentem w życiu Psiej Wioski – dodają.
Psia Wioska spełnia swoją najważniejszą rolę – ratuje życie zwierząt. Często po dramatycznych przejściach, które tu zamiast boksów mają kolorowe, przytulne domki, w których jest kanapa, stół, pełna miska, ruch i obecność ludzi. Opiekunowie pracują codziennie, wychodzą z psami na spacery, bawią się z nimi, uczą życia i nie są sami.
Obecnie pod opieką Fundacji ADA jest około 500 Zwierząt – psy, koty, ponad 100 bocianów, które stały się ofiarami wiatrówek, zwierzęta gospodarskie i dzikie.



Ratują zwierzęta z Ukrainy
Od czterech lat fundacja ratuje też zwierzęta z Ukrainy, z terenów ogarniętych wojną. Psia Wioska w Przemyślu leży zaledwie 10 minut od przejścia granicznego w Medyce, więc bardzo szybko stała się hubem ratunkowym. Trafiały do niej psy i koty w dramatycznym stanie – wychudzone, poranione, po traumach, niekiedy skrajnie zaniedbane, czasem z odciętymi łapami.
– To były prawdziwe dramaty. Dzięki natychmiastowej pomocy, leczeniu i opiece zwierzęta dochodziły do siebie, uczyły życia od nowa i trafiały do domów adopcyjnych. To daje ogromną radość, widzieć, jak psy, które jeszcze niedawno cierpiały, odzyskują zaufanie i szansę na nowe życie – mówią przedstawiciele fundacji.
Dziś liczba zwierząt, które trafiają pod skrzydła fundacji z ogarniętej wojną Ukrainy nie jest już tak ogromna jak na początku wojny, ale pomoc nadal jest potrzebna.
Metamorfozy
To nietypowa wystawa, która ma edukować i pokazywać prawdziwe historie podopiecznych fundacji.
– To wybrana część ich życia – od momentu, kiedy do nas trafiły w krytycznym stanie, przez całą walkę o ich zdrowie i życie, aż po happy end w nowym domu adopcyjnym. Wystawa pokazuje cały przekrój ich doświadczeń dramatyczne sytuacje, cierpienie, trudne decyzje, które musieliśmy podejmować wspólnie z darczyńcami, aby zwierzęta mogły dziś żyć szczęśliwie. To specjalne tablice, które obrazują zarówno walkę, jak i radość, jaką daje drugie życie – podkreślają pracownicy fundacji.
Każdy może obejrzeć wystawę, poczytać historie, pooglądać zdjęcia – i przypomnieć sobie, jak wiele potrzeba determinacji, troski i serca, żeby uratować życie zwierzęcia.
Sklep charytatywny i karty do gry
Fundacja realizuje wiele projektów, które mają aktywizować ludzi, łączyć ich ze sztuką i jednocześnie pomagać zwierzętom.
– Mamy m.in. ADA Atelier – sklep charytatywny, w którym sprzedajemy nasze produkty, a cały dochód trafia bezpośrednio na ratowanie zwierząt. Tworzymy różne rzeczy – kalendarze, bransoletki, karty do gry – i wchodzimy też we współprace z firmami, jak Monnari, aby angażować jak najwięcej osób. Karty do gry powstały we współpracy z FabrykaKart, co pozwoliło nam profesjonalnie oddać historie naszych podopiecznych. Każda inicjatywa pokazuje ludziom, jak działamy, i daje im możliwość realnej pomocy. Karty do gry pokazują historie naszych podopiecznych z Psiej Wioski. To szlachetna inicjatywa, która łączy edukację, sztukę i empatię, a przy tym daje zwierzętom konkretne wsparcie – opowiadają przedstawiciele zarządu fundacji.
„Psie opowieści”, które można powiesić na choince
Akcja „Psie opowieści” była przedświąteczną inicjatywą, która łączyła sztukę, edukację i pomoc zwierzętom. Wszystko zaczęło się od przyjaciela fundacji z ADA Atelier, dyplomowanego artysty, który malował historie naszych podopiecznych na ręcznie wykonanych bańkach. Później włączono w to dzieci i młodzież z Młodzieżowego Domu Kultury w Przemyślu. Kupiono farby i bańki, a podczas artystycznych spotkań dzieci malowały własną wizję podopiecznych fundacji. To były małe arcydzieła, w których widać było ogromne zaangażowanie i powagę, z jaką podeszły do tematu. Następnie prace były licytowane, a cały dochód trafiał na ratowanie Zwierząt Fundacji ADA. Inicjatywa połączyła różne pokolenia, wciągnęła społeczność i pokazała, jak sztuka może angażować i edukować. Dzięki temu wydarzeniu udało się nie tylko wspomóc zwierzęta, ale też zainspirować ludzi w całym kraju.



Psy, koty, borsuki, łabędzie, wiewiórki
Fundacja ADA ratuje wszystkie gatunki zwierząt. To miejsce wyjątkowe i niespotykane w skali świata – jedna organizacja łączy pomoc wszystkim gatunkom.
– My nie wybieramy zwierząt. Dla nas nie ma znaczenia, czy to mały wróbelek, pies, niedźwiedź, czy zwierzę gospodarskie – dobro zwierząt jest ponad wszystko i każdy jest równy. Ratujemy każdy gatunek, co wymaga odpowiedniego zaplecza: wyszkolonych opiekunów, lekarzy specjalistów oraz profesjonalnych miejsc – Psia Wioska w Przemyślu, Psia Wioska DOGS w Żurawicy, Kocie Imperium, Szpital dla psów, Szpital dla kotów, Szpital dla dzikich Zwierząt oraz Azyl – Twierdza Zwierząt Wykluczonych – wylicza zarząd fundacji ADA.
W tym co robią są prekursorami. Stworzyli pierwszy w Europie, jeśli nie na świecie, profesjonalny szpital dla dzikich zwierząt. Mają tam izolatki, klatki, woliery i lotnie odpowiednie dla każdego gatunku, żeby mogły się zrehabilitować. W Azylu – Twierdzy Zwierząt Wykluczonych – warunki są niemal naturalne, a zwierzęta same decydują, kiedy są gotowe wrócić na wolność.
– Ratujemy borsuki, łabędzie, mamy ponad sto bocianów skrzywdzonych przez wiatrówki i zwyrodnialców. Każde Zwierzę ma swoje indywidualne protokoły leczenia, rehabilitacji i dietę. Fundacja ADA nie opiera się na minimum – patrzymy na maksimum, stale podnosimy standardy i dajemy z siebie wszystko, żeby każde zwierzę miało realną szansę na życie i wolność – mówią przedstawiciele fundacji.
Jak każda organizacja pozarządowa, są w pełni zależni od wsparcia ludzi. Nie wspiera ich państwo ani nie mają stałych, strategicznych sponsorów. Utrzymują się dzięki darczyńcom, indywidualnym wpłatom oraz 1,5% podatku. Stabilność finansowa to ich największe wyzwanie, bo codziennie muszą zapewnić jedzenie, leczenie i opiekę setkom zwierząt.
– Psia Wioska jest buntownikiem wobec tego systemu. Nasze projekty, kampanie, działania pokazują, że można inaczej – że zwierzęta mogą mieć drugą szansę, godne życie i przygotowanie do adopcji czy powrotu na wolność. Tak, są ludzie, którym przeszkadza, że pomagamy, że pokazujemy standardy, że działamy – ale my nie przestajemy. Zwierzęta są dla nas najważniejsze, i my pokazujemy, że można działać ponad hejtem, ponad słabością systemu, ponad obojętnością świata, bo to one cierpią, a my walczymy o nie każdego dnia – podsumowują przedstawiciele fundacji ADA.
Agnieszka Góralczyk, fot. Fundacja ADA












