Zespół Satarial, pochodząca z Rosji grupa blackmetalowa, zamieszkał w Polsce, gdyż w ojczyźnie jego członkom grozi 35 lat więzienia. Wokalistka i perkusistka Angelika Shmeleva opowiada Karolinie Osińskiej-Marcińczyk o swojej drodze artystycznej i o tym, jak Satarial walczy z Putinem.
Jesteś wokalistką i perkusistką. Takie połączenie w przypadku kobiet nieczęsto się zdarza… Opowiedz o początkach Twojej drogi artystycznej.
W 1991 roku grałam na gitarze basowej w Sukubus, pierwszym żeńskim zespole deathmetalowym w Rosji. Następnie przeprowadziłam się do Tokio w Japonii i grałam tam w kilku lokalnych japońskich zespołach. W 1993 roku otrzymałam zaproszenie do zespołu Satarial jako klawiszowiec. W 2008 roku, oprócz gry na syntezatorach i klawiszach w Satarial, musiałam również przejąć żeński wokal, ponieważ poprzednia wokalistka Satarial, Sonya, dostała pracę jako projektantka samochodów w Mercedesie w Niemczech i nie mogła pogodzić swojej pracy z trasą koncertową zespołu. W 2010 roku zagrałam swój pierwszy koncert jako perkusistka i wokalistka zespołu Satarial.
Uwielbiam być członkinią Satarial. Muzyka Satarial jest wyjątkowa i wielowymiarowa, łącząc wiele stylów i gatunków, od ekstremalnego metalu, muzyki średniowiecznej, folku, szamanizmu, klasycznej muzyki kameralnej, a nawet muzyki elektronicznej. Piękna melodia łączy się z muzyczną polirytmią, dysharmonia z harmonią, synkopa z maszynowym industrializmem. To tworzy fantastyczne muzyczne pejzaże i pozwala Satarialowi rozwijać swój własny, unikalny charakter i zawsze brzmieć nowocześnie. Satarial nigdy nie stoi w miejscu, nieustannie poszukując nowych muzycznych form ekspresji.
Satarial to pierwszy projekt blackmetalowy w ZSRR – jeszcze pod nazwą AMSG występował od 1989 r. W 1993 roku zmienił nazwę na Satarial. Naprawdę w 1995 roku grupa została ostrzelana na koncercie przez bojowników ruchu RNE, którzy następnie na rozkaz Putina najechali Donbas?
Tak, to prawda, wszystkie fakty naszej historii zostały zweryfikowane przez Służby Bezpieczeństwa UE i na podstawie tych faktów naszej historii przyznano nam status uchodźcy politycznego na podstawie Konwencji Genewskiej z 1951 roku.
RNE to organizacja wojskowo-patriotyczna o charakterze ortodoksyjnym i faszystowskim, która w latach 90. XX w. znajdowała się pod patronatem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i FSB. Zajmowali się ochroną kościołów i zwalczaniem sprzeciwu. W 1995 roku Seth (Andrei Shmelev), lider zespołu Satarial, odmówił przedstawicielowi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, który prosił o umożliwienie księżom udziału w koncertach Satarial i wygłoszenia na początku koncertu kazania chrześcijańskiego. Seth argumentował, że jest to wydarzenie świeckie, niezwiązane z religią. Uważam, że to właśnie było przyczyną problemów związanych z koncertem Satarial w 1995 roku. Początkowo władze miasta Mytiszczi zakazały koncertu. Zgłosiliśmy jednak ten zakaz mediom i sprawa odbiła się szerokim echem. Obawiając się nagłośnienia, władze miasta Mytiszczi zezwoliły na odbycie się koncertu. Jednak gdy zaczęliśmy grać pierwszą piosenkę, zgasły światła w sali i na scenie, a następnie rozległy się strzały. Życie Setha uratowało tylko to, że po zgaszeniu świateł schylił się, by odłożyć gitarę. Potwierdziły to testy balistyczne przeprowadzone przez policję po incydencie.
Za Wami postępowania karne, fałszywe zarzuty, zakaz koncertów i prześladowania ze strony Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej. Nawet zajęto Ci rachunki bankowe. Za co to wszystko?
Zawsze doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że Federacja Rosyjska nie jest państwem demokratycznym. Rosja porzuciła totalitarny reżim ZSRR i po prostu zastąpiła przestarzałe idee komunistyczne nowymi, a raczej zapomnianymi, starymi ideami rosyjskiego prawosławia imperialnego. Seth ukuł nawet termin określający ten system: rosyjski prawosławny faszyzm. Znaliśmy nazwiska byłych oficerów KGB, którzy pod nowymi pseudonimami kościelnymi stali na czele Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Mówiliśmy o tym otwarcie prasie i na naszych koncertach. Wiecie, że patriarcha Gundiajew nie tylko uczył sambo przyszłych oficerów GRU i FSB, ale także zajmował stanowisko w sowieckim kontrwywiadzie. Wiecie, że to Gundiajew umieścił Putina na rosyjskim tronie. Że to Gundiajew awansował Putina w FSB. To właśnie Gundiajew zalecił wysłanie młodego Putina na misję KGB do Niemiec.
W latach 2000. generał Aleksander Lebed objął zespół Satarial swoją opieką. I mamy mniej problemów z koncertami. Seth wielokrotnie rozmawiał z generałem Lebedem o rosyjskiej polityce i Putinie. Aleksander Lebed miał pisemne dowody na to, że Putin i jego zespół brali udział w zamachach terrorystycznych na budynki mieszkalne w Rosji we wrześniu 1999 roku. Zamachy te miały na celu zastraszenie Rosjan zagrożeniem czeczeńskim i osadzenie Putina na tronie. Aleksander Lebed chciał potajemnie przekazać te dokumenty do Anglii, wysłać wojska do Moskwy i odsunąć Putina od władzy. Jednak w kwietniu 2002 roku Aleksander Lebed został zamordowany przez ekipę Putina. Zamach został zorganizowany poprzez rozbicie śmigłowca, którym leciał generał Lebed. Seth otwarcie mówił o tym wszystkim w wywiadach i na swoich koncertach. Oczywiście, rząd Putina chciał nas uciszyć. Jak powiedział Sethowi jeden ze śledczych FSB: „Zabiliby cię, ale nie chcą robić z takiego gówna bohaterów”.
W 2014 roku zorganizowaliście oficjalny antyputinowski wiec pod hasłem „Brońmy prawa do wyrażania siebie i kreatywności”, na którym podnieśliście kwestię zakazu koncertów Satarial i innych zespołów metalowych, a także skrytykowaliście aneksję Krymu przez Rosję. Nie baliście się?
Zorganizowaliśmy wiec w Moskwie na placu Puszkina.
Bałam się, nie będę zaprzeczała. Zwłaszcza gdy plac, na którym odbywał się nasz oficjalnie sankcjonowany wiec, został otoczony przez cały pułk rosyjskich wojsk wewnętrznych z pojazdami opancerzonymi, karabinami maszynowymi i autobusami z kratami w oknach. Oczywiście, było strasznie. Ale Seth wyszedł na scenę podczas wiecu i powiedział: „Człowiek nie może żyć całe życie w strachu, a metalowcy nie mają nic do stracenia poza swoimi łańcuchami”, co w jakiś sposób podniosło na duchu wszystkich obecnych na wiecu.
Było niebezpiecznie, bo po wiecu Twoja koleżanka z zespołu Olga Demidova doznała urazu głowy, w wyniku którego doszło do stłuczenia mózgu i otwartej rany na czole. Atak przeprowadziła proputinowska organizacja Kozacy Rosji. I nigdy nie zostali za to ukarani?
Nie, uczestnicy ataku na Olgę nie ponieśli żadnej kary karnej ani żadnej innej kary.
W końcu w obawie o życie i wolność opuściliście Federację Rosyjską i przenieśliście się do Polski na podstawie wizy pracowniczej jako muzycy. Jak Polacy Was przyjęli?
Mieliśmy wielu przyjaciół w Polsce, jeszcze zanim się przeprowadziliśmy. Często koncertowaliśmy w Polsce i innych krajach UE. W końcu tylko w Europie mogliśmy grać koncerty bez ograniczeń i strachu przed nalotami policji i pobiciem. Polacy to życzliwi ludzie i jesteśmy im wdzięczni.
Po rosyjskim ataku na Ukrainę ostro krytykowaliście agresję Putina na swoich stronach internetowych oraz w wywiadach dla gazet i czasopism. Waszym zdaniem Putin zagraża całemu światu. Może to głupie pytanie, ale zapytam: Dlaczego? Chcę poznać Twoje zdanie.
To pozornie proste pytanie, ale aby w pełni zrozumieć zagrożenie, jakie stanowi Rosja Putina, musimy zagłębić się w naszą historię i podejść do tematu z dystansu. Obecnie kilka państw stanowi zagrożenie dla świata. Są to przede wszystkim kraje wschodnie, ale słabsze od Rosji. Dlatego uważamy, że główne zagrożenie pochodzi właśnie z Rosji.
W drugiej połowie lat 90. lider Satarial, Seth, wpadł na pewien pomysł. Sztuka wizualna przestała wywoływać emocje i stała się jedynie rozrywką. Aby stworzyć coś nowego, coś prawdziwie ekspansywnego, Seth zrozumiał, że widz musi zanurzyć się w spektaklu i zmusić swój mózg do uwierzenia w to, co się dzieje. W tamtym czasie Satarial miał fanów, którzy posiadali dyplomy z psychologii i psychoterapii, a niektórzy z nich pracowali w Instytucie Mózgu (który później został rozwiązany i stał się oddziałem Federalnej Służby Bezpieczeństwa). Seth postanowił nawiązać współpracę z naukowcami z instytutu, aby stworzyć coś nowego, coś, co sprawiłoby, że widzowie uwierzyliby i uczestniczyli w fantastycznym przedstawieniu, przenosząc ich na czas trwania spektaklu do innego świata. Sztuczki magiczne znane są od czasów starożytnych. Skupiają uwagę widza na konkretnym szczególe, sprawiając, że przeoczy on inne rzeczy. Potem następuje punkt kulminacyjny, który widz postrzega jako cud. W tym czasie miał premierę film „The Blair Witch Project”. Sam film był nieco nudny, ale otaczająca go aura i jego tło fabularne były prawdziwą sztuczką psychologicznego iluzjonisty. Kierunek był jasny.
Nie będę zagłębiała się zbytnio we wszystkie eksperymenty psychologiczne; podzielę się jedynie kilkoma faktami z badań naukowców z Instytutu Mózgu. Na podstawie tych badań udowodniono, że większość osób religijnych ma problemy z krytycznym myśleniem, a ich mózgi naturalnie domagają się samooszukiwania. Osobę wierzącą w coś można łatwo przekonać do wiary w coś, co nie istnieje, o ile jest to zgodne z jej poglądami i filozofią (fanatycznie wierzący w kosmitów czasami zaczynają widzieć nieistniejące obiekty latające na niebie). Osoby religijne widziały cuda w prawdziwym życiu, doświadczały masowych halucynacji itd. Osoby niereligijne mają krytyczne myślenie, a ich mózgi odmawiają wiary w cuda. Aby w pełni zanurzyć widza w fantastycznym świecie, musiał on być przekonany o jego istnieniu. Wszystkie ludzkie idee są jak wirus, a przenikanie jakiejkolwiek idei do ludzkiego mózgu napotyka opór ze strony krytycznego myślenia. W tamtych czasach mózgi większości ludzi ufały prasie drukowanej i telewizji. I za pośrednictwem tych narzędzi wirusowe idee przedostawały się do ludzkiego mózgu, nie napotykając oporu ze strony krytycznego myślenia. W latach 2000. Seth rozpoczął współpracę jako scenarzysta z telewizją centralnorosyjską, produkując programy takie jak „Fantastyczne historie” itp. Powstawały nierealistyczne historie, na przykład o piątym wymiarze czy wampirach. Rok przed premierą programu w prasie pojawiły się artykuły o naukowcach gotowych otworzyć drzwi do innych wymiarów, wywiady z fikcyjnymi wybitnymi naukowcami i tak dalej. Główna formuła zakładała 60% prawdy i pozostały procent fikcji, która miała naginać prawdę w pożądanym kierunku. Następnie w telewizji emitowano sensacyjny program, w który uwierzyła ponad połowa widzów. Ludzie zaczęli śledzić życie w innych światach, a podczas występów nawet wchodzili do tych światów i widzieli rzeczy, których nie było. To było jak serial telewizyjny, w którym ludzie naprawdę żyli. Ludzie doświadczali całkowitego zanurzenia i chwilowej ucieczki od nudnej rzeczywistości. W latach 2000. robiliśmy to dla ograniczonej widowni zainteresowanej programem telewizyjnym „Fantastyczne historie”. Potem projekt ten został zamknięty.
Byliśmy jednak bardzo zaskoczeni, gdy w latach 2010. rosyjski rząd przyjął tę praktykę. Doprowadził ją do perfekcji; w telewizji pojawiły się polityczne i religijne talk-show i programy, wpajając ludziom totalitarne idee nowej Rosji Putina. I wiecie, że ponad połowa Rosjan wierzy teraz, że UE jest ich wrogiem, że EU rządzą nią sataniści i homoseksualiści, a przeznaczeniem Rosji jest zbawienie świata i oczyszczenie go z tego wszystkiego?
Oto fakt historyczny: wiecie, że niektórzy niemieccy żołnierze podczas II wojny światowej widzieli, że żołnierze z Armii Czerwonej, którymi walczyli w ZSRR, byli pokryci futrem i przypominali demony. Czy wiedzieliście, że ci niemieccy żołnierze uważali II wojnę światową za nową krucjatę i że, niczym Krzyżacy w średniowieczu, walczyli z Antychrystem w postaci komunistycznego reżimu w ZSRR i niewiernych Żydów, którzy zamordowali zbawiciela Jezusa Chrystusa (taka jest siła perswazji propagandowej). Historia się powtarza.
Czy Rosja jest niebezpieczna? Naszym zdaniem tak. I to nie tylko ze względu na ludzi, którym wyprano mózgi nieludzkimi ideami. Musimy zrozumieć, że ci ludzie są gotowi zabijać i umierać za te idee. Rosja jest jeszcze bardziej niebezpieczna ze względu na swoje technologie wpływania na ludzkie umysły, technologie, które w ciągu roku mogą zamienić zwykłego człowieka w bestię. Technologie te przenikają do innych krajów za pośrednictwem armii internetowych botów, przekupionych dziennikarzy, polityków i artystów. Widzimy, że rosyjski rząd podąża za hasłem „dziel i rządź”. Przerażający świat totalitarnego cyberpunku nadszedł. I tylko krytyczne myślenie jest lekarstwem na tego wirusa.
Chyba nie wrócicie już nigdy do Rosji, bo grozi Wam co najmniej więzienie (do 35 lat za kratami). Czy jednak macie nadzieję, że Putin zostanie odsunięty od władzy i w Rosji zapanuje spokój?
Putin to tylko wierzchołek góry lodowej i nie rządzi w Rosji sam. Najprawdopodobniej, kiedy Putin odejdzie, ktoś podobny zajmie jego miejsce. Jest mało prawdopodobne, aby rosyjski system polityczny zmienił się tak szybko. Nie zapominajcie, że próbowali nas zabić na koncercie w 1995 roku, a nasze koncerty zostały zakazane w latach 90., na długo przed Putinem…
Współorganizowałam jeden z Waszych koncertów. Pojawili się na nim policjanci, którzy czuwali nad tym, aby nie było zamieszek. Często się Wam to zdarza?
W Polsce – dwukrotnie, w innych krajach europejskich nie zdarzyło się to nigdy wcześniej.
Wasze występy to swoiste happeningi. Olga robi prawdziwe show. Ty też zjawiskowo wyglądasz. Skąd czerpiecie pomysły?
Seth wymyśla wszystkie pomysły, łącznie z muzyką i tekstami. Interesuje się historią, filozofią, nauką i tak dalej. Myślę, że to właśnie stamtąd czerpie inspirację. Tworzy spektakl, który przenosi widza do innych, nierealnych światów.
Robicie też odważne sesje zdjęciowe. Takie fotografie pozwolę sobie umieścić w tym wywiadzie. Satarial nie tylko głośno wyraża swoje zdanie odnośnie polityki Putina, ale również szokuje obyczajowo. Na Wasze występy rodzice chyba nie puszczają swoich dzieci?
Na festiwalach nasze występy są skromniejsze i nie łamią prawa; stawiamy raczej na efekty wizualne i fajerwerki. Na imprezach klubowych obowiązuje zasada wstępu od 18 lat. Dlatego dzieci do nas nie przychodzą. I słusznie. W końcu umysł dziecka raczej nie zrozumie, co chcemy powiedzieć naszym występem.
W zespole grasz Ty, Olga występuje, a gra również Twój mąż. Jak to jest „pracować”, bo granie to Wasza praca, z małżonkiem? Kłócicie się czasem?
Muzyka to nie praca – to inspiracja. Sztuka to raczej poświęcenie. Po prostu niektórzy ludzie nie potrafią żyć inaczej. Artyści są jak spadające gwiazdy, płoną, rozświetlając niebo. Sztuka zmusza cię do znoszenia trudów, niedostatku i nieludzkiej pracy. Sztuka zobowiązuje cię do bycia szczerym i autentycznym. Wielu nie wytrzymuje tego tempa i odchodzi; ci, którzy nie potrafią żyć inaczej, pozostają. Relacje między członkami Satarial są takie same jak w innych zespołach. Są ciche skandale i żale. A małżeństwo to bardziej formalność niż obowiązek. Wszyscy mamy relacje jak koledzy z zespołu.



Dziękuję za rozmowę.
Fot. użyczone












