Strona główna / Newsy / Świdnica: Resocjalizacja przez empatię

Świdnica: Resocjalizacja przez empatię

Osadzeni ze Świdnicy pomogą skrzywdzonym czworonogom. To współpraca, która uczy odpowiedzialności i niesie realną pomoc – tak w skrócie można opisać nowe porozumienie zawarte w Świdnicy. Miejscowy Areszt Śledczy łączy siły z Fundacją „Mam Pomysł”, by wspólnie zadbać o los bezdomnych zwierząt. To krok, który przyniesie korzyści zarówno schronisku, jak i samym osadzonym.

Świdnickie Schronisko dla Zwierząt zyskało właśnie nową, silną grupę wsparcia. W środę, 25 marca kpt. Piotr Przybył, dyrektor Aresztu Śledczego w Świdnicy, podpisał oficjalne porozumienie z Adrianną Kaszubą, prezes Fundacją „Mam Pomysł”. Cel jest jasny: zaangażowanie osób odbywających karę pozbawienia wolności w codzienne życie placówki.

Dzięki zawartej umowie osadzeni staną się częstymi gośćmi na terenie schroniska. Ich obecność nie będzie jedynie symboliczna – czeka na nich szereg konkretnych zadań, które odciążą pracowników i poprawią komfort życia zwierząt, jak prace porządkowe: dbanie o czystość wybiegów oraz estetykę całego terenu placówki; bezpośrednia opieka: pomoc w karmieniu i pojeniu czworonogów; kontakt ze zwierzętami: wyprowadzanie psów na spacery, co dla wielu psów jest kluczowym elementem socjalizacji i szansą na znalezienie nowego domu i promocja: udział w akcjach promujących adopcję i działalność schroniska.

Dla osadzonych praca ze zwierzętami to jedna z najbardziej skutecznych form resocjalizacji. Kontakt ze skrzywdzonymi psami czy kotami uczy empatii, cierpliwości i systematyczności. To szansa na poczucie się potrzebnym i zrobienie czegoś bezinteresownie dobrego dla lokalnej społeczności.

Dyrektor aresztu podkreśla, że jednostka jest gotowa na nowe wyzwania, a współpraca z Fundacją „Mam Pomysł” zapowiada się niezwykle obiecująco.

– Będziemy częstymi gośćmi w Schronisku dla Zwierząt w Świdnicy – deklarują przedstawiciele aresztu, dając sygnał, że to dopiero początek wspólnych działań.

W dobie przepełnionych schronisk każda para rąk do pracy jest na wagę złota. Świdnica pokazuje, że mury aresztu nie muszą być barierą dla czynienia dobra.

Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. Areszt w Świdnicy

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *