Z Miasta Aniołów płyną do nas fantastyczne wieści! Polska artystka, Małgorzata Staniszewska, znana szerzej jako Margo S., została uhonorowana przez międzynarodową organizację World Entertainment Awards (WEA). Podczas uroczystej gali w Los Angeles, odbywającej się w ramach prestiżowego Tygodnia Nagród Grammy, nasza rodaczka triumfowała w kategorii Najlepszy Album Jazzowy.
Muzyczny most między pokoleniami
Nagrodzony album to niezwykłe wydawnictwo, które łączy nowoczesne brzmienia jazzowe z historią polskiej piosenki. Jednym z kluczowych punktów płyty jest utwór „Ashes and Diamonds”. Autorem tej kompozycji jest nie kto inny jak legendarny Stan Borys – ikona polskiej sceny muzycznej, poeta i aktor, który od lat 60. zachwyca publiczność swoim głosem i charyzmą.
Obecność kompozycji Stana Borysa na wyróżnionym w USA albumie to piękny dowód na to, że polska twórczość sprzed dekad wciąż jest żywa, inspirująca i potrafi zachwycić światowe gremia jurorskie.
Czym są nagrody World Entertainment Awards?
To prestiżowe wyróżnienia przyznawane twórcom kultury i mediów z całego świata. Kapituła WEA ocenia osiągnięcia w kilkudziesięciu kategoriach, obejmujących:
- Muzykę (w tym jazz, pop i muzykę klasyczną),
- Film i media cyfrowe,
- Modę oraz sztuki wizualne.
Sukces Małgorzaty Staniszewskiej to kolejny dowód na to, że polscy muzycy jazzowi należą do światowej czołówki, a ich wrażliwość artystyczna nie zna granic.
Stan Borys (właściwie Stanisław Guzek) to postać pomnikowa dla polskiej kultury. Urodzony w 1941 roku artysta od lat łączy różne dziedziny sztuki, a jego utwory stanowią żelazny kanon polskiej muzyki rozrywkowej.
– Spotkało mnie wielkie szczęście, że z mojej płyty nagranej kilkanaście lat temu do Norwida powstał utwór, który wciąż żyje – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Stan Borys. – Małgosia usłyszała tę piosenkę i zapytała, czy mogłaby ją zaśpiewać. Zgodziłem się, bo bardzo podoba mi się jej głos. Przygotowała wersję polską i angielską, a w polskiej poprosiła mnie, żebym na końcu dodał kilka słów z Norwida. Mówię tam: „Coraz to z ciebie jako z drzazgi smolnej”.
Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. archiwum artystki












