Strona główna / Wywiady / Seniorzy łączą pokolenia

Seniorzy łączą pokolenia

Gminny Klub Seniora w Jugowie to miejsce, w którym metryka nie ma znaczenia, a energia i pasja mieszkańców mogłyby przenosić przysłowiowe góry. O to jednak trzeba dbać i stale trzeba podtrzymywać zapał i chęci do działania. W Jugowie robi to Przemysław Burnos – kierownik Gminnego Klubu Seniora, dj i animator, który w rozmowie z Agnieszką Góralczyk opowiada m.in. o tym, jak łączyć pokolenia, wyzwalać drzemiącą w seniorach energię i odnaleźć kulinarne przepisy w codziennych zajęciach i rozmowach.

Czy dziś Klub Seniora w Jugowie dalej cieszy się tak dużym zainteresowaniem jak kilka lat temu, gdy go otwieraliście?

PB: Tak. Spokojnie można powiedzieć, że teraz jest o wiele lepiej niż na początku. Co chwilę przybywają nowe osoby.

W jaki sposób seniorzy spędzają tam czas?

PB: Stosujemy zasadę – dla każdego coś fajnego. Są osoby uzdolnione plastycznie, muzycznie, które potrzebują pośpiewać lub stworzyć jakieś arcydzieło. Nie zapominamy o zdrowym stylu życia – ruch i sport to u nas podstawa. I dobra zabawa czyli np. taniec. Mamy również zajęcia edukacyjne, podczas których kładziemy nacisk na bezpieczeństwo seniorów. Są również zajęcia ponadpokoleniowe z dziećmi i młodzieżą.

Na przestrzeni tych kilku lat musieliście zmienić, uatrakcyjnić zajęcia bo np. te sztampowe zaczęły ich nudzić? 

PB: Tak. Cały czas trzeba szukać nowych ciekawych form zajęć. Oczywiście są zajęcia lub gry, które od lat niezmiennie są lubiane takie jak np. wieczorki taneczne czy gra w bingo.

Dziś seniorzy wybierają jeszcze ciepłe kapcie, czy wolą korzystać z życia?

PB: Tu niestety zdania są podzielone. Jednak uważam, że najtrudniej zrobić pierwszy krok i przyjść na pierwsze zajęcia do klubu. Po prostu wyjść z domu i odłożyć pilota do telewizora. U nas można spotkać fajnych ludzi niejednokrotnie znajomych z pracy czy byłych sąsiadów.

Z jakimi największymi wyzwaniami mierzy się obecnie senioralna społeczność w Jugowie i gminie Nowa Ruda?

PB: Myślę, że jednym z problemów jest samotność. W dużej mierze dzieci wyjechały z naszych terenów za pracą. Rodzice pozostali tu sami. Brak transportu i mieszkanie na wsi ogranicza osoby 'Pełnoletnie +” Ale po to powstają takie miejsca jak klub seniora.

Jest Pan też animatorem i DJ-em. W jaki sposób udaje się Panu łączyć pracę zawodową z pasją do muzyki i występów artystycznych? 

PB: Jedno nie wyklucza drugiego. Nawet rzekłbym pomaga. Praca z dziećmi, a seniorami wcale tak bardzo się nie różni. I dla tych młodszych i starszych trzeba znaleźć zajęcia, które ich zainteresują, pochłoną do wspólnego spędzania czasu. Praca DJ-animatora to w większości weekendy lub wieczory, a w weekendy poza godzinami działania klubu.

Gra Pan dla jugowskich seniorów? Organizuje imprezy, potańcówki? 

PB: Oczywiście nie omieszkałbym nie wykorzystać swoich zdolności w pracy z seniorami. Mamy zajęcia taneczne. Uczymy się różnych układów tanecznych. Mamy również w zwyczaju raz w miesiącu robić wieczorki taneczne.

Jak bawią się jugowscy seniorzy? 

PB: To zależy od dnia, pogody i humoru. A tak na poważnie, gdy wychodzą do domu z uśmiechami na twarzy i naładowani pozytywną energią to człowiek czuje, że robi to co lubi. Powinniśmy brać  z nich przykład i doceniać każdy dzień. To jakie powstały przyjaźnie od powstania klubu pokazuje, że tego potrzebują i klub seniora to dobre rozwiązanie.

Lubi Pan też gotować – skąd czerpie Pan inspiracje do swoich projektów zarówno artystycznych jak i kulinarnych?

PB: Z życia. Każdy dzień z seniorami, z dziećmi czy parą młodą to nowe doświadczenie. Inne charaktery, inne historie. Ilość opowieść jakie słyszę, emocje jakie tym opowieścią towarzyszą. To inspiracja. Zabawa, która jest ciekawa dla dzieci może okazać się też fajną formą rozrywki dla seniorów lub gości weselnych. I w drugą stronę. Trzeba to tylko odpowiednio dopasować do miejsca i odbiorców. W tych opowieściach pojawiają się też przepisy kulinarne. Tak. Lubię gotować, jednak na to, to już często brakuje czasu.

Ma Pan w planach organizację wydarzeń kulturalnych, które połączą pokolenia – np. występy dzieci z Zespołu Szkół w Jugowie z seniorami?

PB: Cały czas staram się wykorzystywać każdą okazję, by łączyć pokolenia. Dzieci, seniorzy i nasze „KGW Jugowianki” z Panią  Anną Ścięgaj na czele.  Nasza współpraca z Gminą Nowa Ruda i wójt Adrianną Mierzejewską obfituje w wydarzenia w klubie i poza nim. Mamy dużo wsparcia ze strony Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda i dyrektor Gabrieli Buczek-Rogińskiej. Szereg zajęć, spotkań i wiele inspiracji. Często wraz ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Jugowa prowadzonym przez Marzenę  Oleksy-Sarysz organizujemy wspólne występy takie jak np. „Jasełka” , „Dzień Babci i Dziadka” czy „Dzień Seniora”. Mamy wspólne warsztaty i wyjeżdżamy na wycieczki. Współpracujemy też z Przewodniczą Rady Gminy Nowa Ruda, Bożeną Sołek-Muzyka. Organizujemy zajęcia w klubie  z młodzieżą i seniorami. Nie sposób tu nie wspomnieć o naszej OSP Jugów. Strażacy ochotnicy są z nami przy każdej uroczystości w plenerze.  Mamy wsparcie naszego sołtysa Damiana Feliksika i radnych z Jugowa, którzy również ochoczo pomagają w organizacji wydarzeń kulturalnych. Integrujemy się również z Domem Pomocy Społecznej w Jugowie, którego podopieczni odwiedzają nas od czasu do czasu, a my odwiedzamy ich podczas różnych warsztatów. Od 3 lat wszyscy razem organizujemy pod klubem  Finał WOŚP.  Można by tu jeszcze długo wymieniać i mam nadzieję ,że lista z roku na rok będzie co raz większa.

Dziękuję za rozmowę

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *