Strona główna / Wywiady / Folklorem, pasją i energią porywają publiczność

Folklorem, pasją i energią porywają publiczność

Zarażają pasją, energią i miłością do polskiego folkloru. Ożywiają dawne pieśni i udowadniają, że w przepięknie położonej wsi bije młode serce dawnych tradycji, które żyją dzięki najmłodszemu pokoleniu. Na swoim koncie mają już występy w Operze Wrocławskiej i na krakowskim Rynku. Teraz szykują się do wydania pierwszej płyty. W rozmowie z Agnieszką Góralczyk,  Sabina Szybka, choreograf i kierownik artystyczny zespołu opowiada m.in. o tym, jak powstali Mali Bożkowiacy i jak zaczęła się ta piękna przygoda.

Dzięki wygranej w Ludowej Liście Przebojów Radia Wrocław nagracie pierwszą profesjonalną płytę. Jakie utwory trafią na nią?

SS: Tego jeszcze nie wiemy do końca. Cały czas pracujemy, próbujemy i sprawdzamy razem z młodymi artystami co nam najlepiej wychodzi, co nam się dobrze śpiewa. Mamy sporo utworów, więc to niełatwa decyzja.

Jak i kiedy powstał zespół Mali Bożkowiacy?

SS: Zespół powstał w 2020 r. przy Zespole Szkół nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi w Bożkowie. Ja przez 25 lat byłam tancerką, solistką i asystentką kierownika baletu Zespołu Pieśni i Tańca „ Śląsk” im. Stanisława Hadyny. Przygotowywałam się do zejścia ze sceny i zmiany specyfiki pracy, ale nie myślałam, że nastąpi to tak błyskawicznie. Od momentu kiedy otrzymałam propozycję pracy w szkole w Bożkowie, miałam dwa tygodnie na podjęcie decyzji. To działo się błyskawicznie. Decyzja, przeprowadzka, zmiana pracy i powstanie zespołu „MALI BOŻKOWIACY”.

W jakim wieku są młodzi artyści i co dla nich oznacza muzyka ludowa i jej śpiewanie?

SS: W zespole tańczą i śpiewają już 5/6 latki. To dzieciaki z naszego przedszkola. Najstarsi młodzi artyści chodzą do klasy 6. Oni po prostu dobrze się bawią. Próby to czas kiedy czegoś się uczą, ale przede wszystkim to spotkania w grupie w której się dobrze czują. Na zajęciach poznają różnorodność kulturową naszego kraju. Poznają pieśni, tańce, stroje, tradycje. Uczą się techniki śpiewu i tańca. Ale ważne jest, że są razem, że się wspierają.

Jak Mali Bożkowiacy dbają o tradycje regionu, jednocześnie wnosząc do nich swoją energię?

SS: Zespół współpracuje z Kołami Gospodyń Wiejskich, organizuje warsztaty, występuje na apelach, akademiach, piknikach, dożynkach. Jest organizatorem wielkiego kolędowania w naszym bożkowskim kościele. Chodzimy również z grupą kolędniczą w okresie bożonarodzeniowym. Staramy się kultywować polskie tradycje ludowe. Jesteśmy zapraszani na wiele imprez lokalnych, gminnych, powiatowych i nie tylko.

Jaka jest Wasza ulubiona ludowa piosenka, którą najchętniej śpiewacie razem

SS: Chyba nie mamy takiej ulubionej. My po prostu lubimy śpiewać i tańczyć. Ale kiedy jedziemy gdzieś autokarem, na wycieczkę czy występ dzieciaki często śpiewają „Lipkę”, „W moim ogródeczku” , „Idzie chłopek z miasta”, czy „Ty wróbelku mały ptaszku”.

Jaki repertuar wykonujecie podczas występów?

SS: Pieśni i tańce Dolnego Śląska, Górnego Śląska, regionu krakowskiego, Beskidu Śląskiego, obrzędy wiosenno- wielkanocne, bożonarodzeniowe, poleczki, polskie tańce narodowe. Staramy się pokazać młodym artystom różnorodność i wielobarwność naszego kraju.

Czy w Waszym repertuarze są utwory przekazywane z pokolenia na pokolenie w Bożkowie i okolicach?

SS: Bożków łączy w sobie wielokulturowość. Tu po wojnie przybywali osadnicy z Mszany, czyli górale, z Francji, Belgii, tu osiedlały się rodziny powracające z Syberii. Bożków to taki tygiel kulturowy. Tu łączy się wiele historii i wiele tradycji. Dlatego nasz repertuar jest tak różnorodny.

Co sprawia, że muzyka ludowa wciąż jest atrakcyjna dla młodych wykonawców i współczesnej publiczności?

SS: To nasza kultura i tradycja. Muzyka, taniec i śpiew ludowy to wielobarwność, różnorodność, to emocje, energia, to nasze korzenie. Jeśli stworzy się dzieciakom warunki, miejsce, grupę, w której się dobrze czują, dobrze się bawią, to uczą się wiele poprzez zabawę. To dobra nasza. Muzyka, tanieć i śpiew pozwalają im się wyładować, wyrazić swoje emocje, otworzyć się na siebie samego, na świat i na innych ludzi. Myślę, że ludowość, tradycje są w nas wszystkich. To podróż sentymentalna, podróż do korzeni.

Wasz najdalszy wyjazd jako zespół to?

SS: Jesteśmy młodym zespołem, więc jeszcze nie podróżujemy daleko, ale występowaliśmy na rynku w Krakowie i w Operze Wrocławskiej.

Jakby miała Pani opisać zespół Mali Bożkowiacy jednym zdaniem, jakby ono brzmiało?

SS: TO RADOŚĆ, ENERGIA I DOBRE EMOCJE.

Kto dba o Wasze stroje ludowe? Czy mają one jakąś szczególną symbolikę związaną z regionem Nowej Rudy?

SS: O stroje dbamy sami. We wszystkim wspierają mnie rodzice. Bez nich to by się nie udało. Mamy stroje dolnośląskie i krakowskie. Marzy nam się, aby zakupić stroje kaszubskie i beskidzkie. Mam nadzieję, że się to uda.

Jakie są Wasze plany po nagraniu płyty – czy szykujecie jakąś specjalną trasę koncertową po regionie?

SS: Jesteśmy otwarci na pomysły i propozycje.

Mali Bożkowiacy to duma gminy Nowa Ruda – jak byście zachęcili rówieśników do dołączenia do zespołu

SS: U nas zawsze jest wesoło i ciekawie.  U nas nie ma nudy. Z nami będziecie dobrze się bawić i będziecie szli przez życie tanecznym krokiem. Bądź MAŁYM – WIELKIM – BOŻKOWIAKIEM.

Dziękuję za rozmowę

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *