Strona główna / Wywiady / Janina Ochnio: Morsowanie to kwestia umysłu

Janina Ochnio: Morsowanie to kwestia umysłu

„Na początku, gdy weszłam do zimnej wody, zamoczyłam tylko nogi. Weszłam na boso i postałam minutę. O zanurzeniu nie było mowy. Przez pierwsze sekundy czułam jakby ktoś delikatnie wbijał mi igiełki w ciało, lecz było to całkiem miłe uczucie” tak o swoim pierwszym morsowaniu mówi w rozmowie z Agnieszką Góralczyk, Janina Ochnio, Vice Mistrzyni Świata w Morsowaniu i rekordzistka Guinessa m.in. w największej sztafecie morsowej, która odbyła się w Międzyzdrojach. Choć morsowanie zmieniło jej życie na lepsze, pozostała sobą, a rekordzistką nie czuje się do dziś.

Co skłoniło Panią do pierwszego wejścia do lodowatej wody przy niskich temperaturach?

JO: Swoją przygodę z morsowaniem zaczęłam pięć lat temu. Podczas wycieczki z moim partnerem Przemysławem i jego kolegą do Świeradowa Zdroju. W planach mieliśmy wejście na wieżę widokową Sky Walk, a potem kąpiel w wodospadzie Kwisa. Oczywiście to panowie mieli zamorsować. Ja miałam jeszcze lekkie opory, lecz gdy mój partner wszedł na wieże pokonując tym samym swój lęk wysokości, postanowiłam spróbować wejść do zimnej wody.

Bała się Pani zanurzyć?

JO: Na początku, gdy weszłam do zimnej wody, zamoczyłam tylko nogi. Weszłam na boso i postałam minutę. O zanurzeniu nie było mowy.

Było przyjemnie?

JO: Przez pierwsze sekundy czułam jakby ktoś delikatnie wbijał mi igiełki w ciało, lecz było to całkiem miłe uczucie.

Jak należy się przygotować do pierwszego morsowania?

JO: Kontakt z zimnem to przede wszystkim kwestia umysłu. Aby zamorsować pierwszy raz można robić sobie w domu zimne prysznice, lub też moczyć stopy w wodzie z lodem.

Adrenalina odcina uczucie zimna?

JO: Morsowanie (zanurzanie się w zimnej wodzie) działa na organizm jak silny, pozytywny stresor, który stymuluje wydzielanie szeregu hormonów neurotransmitterów i związków chemicznych. Do najważniejszych substancji uwalnianych podczas morsowania należą: endorfiny (hormony szczęścia): ich poziom gwałtownie rośnie, co powoduje uczucie euforii po wyjściu z wody, zmniejszenie odczuwania bólu oraz redukcję stresu; adrenalina i noradrenalina: zwiększają tętno, ciśnienie krwi oraz poziom koncentracji i energii, działają mobilizująco na organizm; dopamina: wzrasta jej poziom, co wpływa na poprawę nastroju i motywacji; kortyzol (hormon stresu): w pierwszym momencie następuje wyrzut kortyzolu, jednak regularne morsowanie prowadzi do adaptacji i lepszego zarządzania stresem przez organizm; białe krwinki: zimna woda stymuluje układ odpornościowy, co zwiększa liczbę białych krwinek, wzmacniając odporność.

Najlepsze miejsce i pora na morsowanie to?

JO: Najlepsze miejsca do morsowania w Polsce to zazwyczaj czyste, łatwo dostępne zbiorniki wodne, często wybierane przez zorganizowane grupy morsów. Najlepsza pora z kolei to okres zimowy, gdy temperatura powietrza spada poniżej zera, a woda jest odpowiednio zimna. Morsowanie rano jest często rekomendowane, ponieważ dodaje energii na cały dzień. Poprawia nastrój i działa lepiej niż kawa. Wieczorem można morsować dla relaksu po intensywnym dniu. Najprzyjemniej morsuje się w dni słoneczne i bezwietrzne, gdy temperatura powietrza spada poniżej  -8°C. Paradoksalnie odczuwa się wtedy wodę jako cieplejszą.

W jakiej najniższej temperaturze wody i powietrza Pani morsowała?

JO: Najniższa moja temperatura wody, w której morsowałam wynosiła – 7 st.c, temperatura powietrza – 50, odczuwalne -70 (komora termo klimatyczna w Politechnice Krakowskiej).

Jest Pani Vice Mistrzynią w Morsowaniu. Kiedy zdobyła Pani tytuł i jakie to było uczucie?

JO: Vice Mistrzostwo świata w morsowaniu zdobyłam 23 listopada 2025 r. podczas Festiwalu Lodu i Ognia w Tarnobrzegu, podczas I Międzynarodowych Mistrzostw Świata w Morsowaniu. Była to impreza charytatywna, by zebrać środki na budowę Hospicyjnego Domu Aniołków w Gminie Zaleszany i wesprzeć Dom Dziecka w Tarnobrzegu. Tam również ustanawiany był m.in. rekord Guinessa w najdłuższym kontakcie całego ciała z lodem (Łukasz Szpunar Iceking) oraz wytapianiu lodu i saunowaniu. Wszystkie rekordy zostały ustanowione. Jeśli chodzi o udział w I Międzynarodowych Mistrzostwach Świata w Morsowaniu, nie spodziewałam się takiego wyniku. Byłam totalnie zaskoczona, ale i szczęśliwa.

Jak morsowanie wpływa na zdrowie?

JO: Morsowanie, czyli kąpiele w zimnej wodzie intensywnie hartują organizm, znacząco zwiększają odporność na infekcje oraz tolerancję na zimno. Poprawiają krążenie, przyspieszają metabolizm i regenerację mięśni. Działają przeciwzapalnie, redukują stres. Uwalniają endorfiny oraz poprawiają jakość snu. W moim przypadku morsowanie pomaga w leczeniu łuszczycy.

Jak długo spędza Pani w wodzie?

JO: Czas przebywania w zimnej wodzie u mnie jest różny. Zależy od dnia, samopoczucia, warunków atmosferycznych. Najczęściej wynosi od 10 minut wzwyż. Najdłużej siedziałam w wodzie z lodem 1,5 godziny.

Dlaczego większość morsów trzyma ręce w górze, nie moczy ich?

JO: Morsy często nie moczą rąk, aby zminimalizować uczucie dotkliwego zimna, uniknąć bólu dłoni. Ręce są bardzo wrażliwe na niskie temperatury i intensywnie ukrwione. Ja należę do tych morsów, które zanurzają dłonie i nie używam neoprenów. Ale każdy morsuje jak uważa.

Sposób na rozgrzanie się po kąpieli?

JO: Rozgrzewanie się po morsowaniu powinno być procesem stopniowym, mającym na celu bezpieczne przywrócenie organizmowi komfortu termicznego bez wywoływania szoku. Kluczowe jest szybkie działanie, osuszenie ciała i ubranie się w ciepłe warstwy. Oto sprawdzone sposoby na rozgrzanie się po wyjściu z zimnej wody: szybkie osuszenie i ubiór: natychmiast po wyjściu z wody należy dokładnie osuszyć ciało ręcznikiem, zwracając szczególną uwagę na stopy i dłonie, należy ubrać się w ciepłą, suchą odzież najlepiej „na cebulkę”, używając materiałów takich jak polar czy wełna merino; lekki ruch (rozgrzewka dynamiczna): lekkie ćwiczenia, takie jak trucht w miejscu, pajacyki, przysiady, krążenia ramion czy „stanie w miejscu” (horse stance) metodą Wima Hofa, ruch stymuluje krążenie i pomaga rozgrzać mięśnie; ciepłe napoje: wypicie gorącej (ale nie parzącej) herbaty, najlepiej z imbirem, miodem lub cytryną, dobrym wyborem jest również ciepłe kakao lub zupa; ciepłe okrycie: założyć należy czapkę, szalik, rękawiczki, warto skorzystać z tzw. dryrobe (specjalnego poncza dla morsów); unikać  skrajnych temperatur: nie wchodzić od razu pod gorący prysznic, ani do sauny, gwałtowna zmiana temperatury może spowodować szok dla organizmu, zawroty głowy lub spadek ciśnienia; przekąska: zjedzenie czegoś ciepłego lub kalorycznego np. batona energetycznego lub orzechy, co pomoże organizmowi wyprodukować ciepło.

Kto może, a kto nie morsować?

JO: Morsować może niemal każdy, kto jest ogólnie zdrowy, niezależnie od wieku czy wagi. O ile nie ma przeciwwskazań kardiologicznych lub neurologicznych. Najważniejsza jest konsultacja lekarska, szczególnie dla osób starszych. Kluczowe jest stopniowe przyzwyczajanie organizmu. Ważne jest morsowanie w grupie, a nie samemu.

Jest Pani rekordzistką rekordu Guinnessa w…?

JO: Jestem rekordzistką Guinessa w największej sztafecie morsowej, która odbyła się w Międzyzdrojach. Wówczas do balii z wodą z lodem o temperaturze 1 st. C wchodziło na przemian 208 osób. Jestem również rekordzistką Guinessa w wytapianiu kostek lodu oraz saunowaniu. Szykuje się jeszcze jeden rekord, ale na razie nie mogę ujawniać szczegółów.

Sama się Pani zgłosiła do pobicia rekordu, czy ktoś Panią namawiał?

JO:  Do rekordów zgłosiłam się razem z moim partnerem, który również osiągnął tytuł rekordzisty i Vice Mistrza Świata w Morsowaniu.

Jak długo trwały przygotowania?

JO: Przygotowania trwają cały rok, niezależnie czy jest to sezon morsowy czy nie.

 Jak wyglądał proces aplikacji do pobicia rekordu?

JO: Sam proces aplikacji do bicia rekordu odbywał się drogą elektroniczną. Oczywiście do tego typu zawodów trzeba mieć zaświadczenie od swojego lekarza czy nie ma przeciwwskazań.

Co zmieniło się w Pani życiu po pobiciu rekordu?

JO: W zasadzie nic się nie zmieniło. Nadal jestem sobą i tak naprawdę nie czuję się rekordzistką.

Dziękuję za rozmowę

Foto: użyczone

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *