Strona główna / Newsy / Wałbrzych: Egzotyczny cud – zakwitł unikalny „biały rajski ptak”

Wałbrzych: Egzotyczny cud – zakwitł unikalny „biały rajski ptak”

Dolnośląscy miłośnicy botaniki mają ogromny powód do dumy i świętowania. W Palmiarni Wałbrzych doszło do wyjątkowego, niezwykle rzadkiego wydarzenia – zakwitła tam Strelicja biała (Strelitzia nicolai). Oczekiwanie na ten moment wymagało lat cierpliwości, ponieważ doprowadzenie tej rośliny do kwitnienia w warunkach sztucznych graniczy z cudem.

W swoim naturalnym środowisku Strelicja biała porasta nadmorskie lasy oraz wydmy południowej Afryki. W optymalnych warunkach naturalnych jest to prawdziwy gigant, potrafiący osiągnąć nawet 10 metrów wysokości.

Jej potężne, rozłożyste liście do złudzenia przypominają bananowca, przez co roślina zyskała potoczną nazwę „dzikiego banana”. Druga, bardziej poetycka nazwa – „biały rajski ptak” – odnosi się bezpośrednio do wyglądu jej spektakularnych kwiatostanów. Kwiaty te przypominają głowy egzotycznych ptaków, kusząc kontrastem śnieżnobiałych płatków oraz głębokich, granatowo-fioletowych podsadek.

Dla ogrodników i opiekunów wałbrzyskiej palmiarni ten sukces to ukoronowanie wieloletnich starań. Sukces jest tym większy, że w uprawie doniczkowej i szklarniowej roślina ta niezwykle mocno skąpi swoich uroków. Wiele okazów hodowanych przez dekady w zamkniętych przestrzeniach nigdy nie wypuszcza ani jednego pąka.

Ta roślina potrzebuje bardzo dużo czasu i osiągnięcia pełnej dojrzałości, zanim w ogóle pomyśli o wydaniu kwiatów. Wymaga ogromnej, trudnej do odtworzenia w naszym klimacie dawki naturalnego światła słonecznego. Przez cały rok potrzebuje niezmiennego, precyzyjnie kontrolowanego ciepła i odpowiedniej wilgotności podłoża oraz powietrza.

Niezwykła jest również sama biologia tej rośliny. W Afryce strelicje są zapylane przez drobne ptaki nektarożerne. Kiedy ptak zwabiony zapachem siada na płatkach kwiatu, jego ciężar uruchamia specjalny, ukryty mechanizm mechaniczny, który gwałtownie uwalnia i obsypuje pióra gościa świeżym pyłkiem. Ptak, lecąc do kolejnego kielicha, nieświadomie przenosi drogocenny pył, gwarantując przetrwanie gatunku.

Obecnie w Wałbrzychu trwa idealny, niepowtarzalny moment, by zobaczyć to zjawiskowe widowisko przyrody na własne oczy, zanim kwiaty naturalnie przekwitną. Weekendowa wizyta w Palmiarni wydaje się więc planem doskonałym.

Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. Palmiarnia Wałbrzych

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *