Strona główna / Felietony / Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną? (6)

Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną? (6)

Podróże „po słowach” są fascynujące i niebezpieczne zarazem, jak to bywa również w życiu, gdy się podróżuje fizycznie (etymologie są bardzo ciekawe i pracują nad nimi całe zespoły filologów  i tu skrótowa wersja słowa „podróż” ze Słownika Etymologicznego Języka Polskiego pod red. Wiesława Borysia: od XVIII w. przebywanie dłuższej drogi (…)  w XVI w. powinność dostarczania podwód  i przewożenia produktów dworskich, a także podróżowania w poselstwie.

Jednak warto przemierzać tę podróż przez słowa i tym samym przez życie.

Do sedna jednak – pogoda fikuśna, więc działki stoją odłogiem, choć starsze pokolenie już zasiewa i porządkuje (trudno mi się odnieść do działań starszych pokoleń, bo słuchałem różnych opowieści, uczyłem się i nadal to robię, jak uprawiać działkę. Dolny Śląsk to „mieszanka” ludzi i tu zacytuję mojego profesora Andrzeja Zawadę: „jestem mieszańcem kulturowym”).

Ja jeszcze nie posiałem, jednak podpatruję. Póki co porządkuję słowa. Fikus i stąd „fikuśny”. U rodziców w mieszkaniu był fikus (2 metry), ale gdy pojechałem na pielgrzymkę (synonim podróży) do Jerozolimy, to zobaczyłem fikusa jako drzewo 30-metrowe. Podobno szkodliwe dla człowieka, bo wydziela jakieś substancje. Nie wiem, bo nie jestem dendrologiem.

„Kandyd, czyli optymizm” Woltera: ”uprawiaj własny ogródek”J – różnie można te słowa odczytywać.

A przy okazji tego felietonu pragnę podziękować prof. Andrzejowi Zawadzie, wybitnemu regionaliście, autorowi wielu książek, recenzentowi, krytykowi literackiemu. I przede wszystkim dziękuję za jego skromność.

Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną?

Słowa potrafią zmieniać świat na lepszy.

Wojciech Koryciński

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *