Prognozy pogody płoną, a słupki rtęci szybują w górę. Mieszkańcy małej wsi w gminie Nowa Ruda znaleźli idealny sposób na walkę z afrykańskim żarem. Dzikowiec wytacza najcięższe działa przeciwko fali upałów… a dokładniej – pistolety i wyrzutnie na wodę. Przed nami wielka, wodna bitwa, która przyniesie wszystkim uczestnikom mnóstwo śmiechu, genialnej zabawy i przede wszystkim zbawiennego chłodu.
To nie będzie zwykłe, przypadkowe chlapanie. Organizatorzy zapowiadają widowisko i starcie, jakiego ta okolica jeszcze nie widziała! Na uczestników czekają tajne podwórkowe pakty, widowiskowe strategiczne uniki, zasadzki i niesamowicie dynamiczna akcja.
Co najważniejsze – wydarzenie nie ma absolutnie żadnych ograniczeń wiekowych. Do wspólnego szaleństwa zaproszeni są wszyscy: dzieci, młodzież oraz dorośli, którzy mają ochotę na chwilę ucieczki od codziennych obowiązków i powrót do czasów najbardziej beztroskich, młodzieńczych wakacji. To idealna okazja na integrację całych rodzin i sąsiadów w duchu świetnej, sportowej rywalizacji.
Aby wziąć udział w tym orzeźwiającym szaleństwie, wystarczy odpowiednio się przygotować. Spakujcie do plecaków wszystko, co pomoże Wam przetrwać na zalanym wodą placu boju.
Na pole bitwy koniecznie zabierzcie:
- Własny arsenał: wszelkiego rodzaju pistolety na wodę, psikawki, wodne wyrzutnie, pompki, a nawet tradycyjne plastikowe wiadra.
- Odpowiedni strój: ubrania, których nie szkoda zmoczyć, oraz koniecznie coś suchego na zmianę po zakończeniu zabawy.
- Potężną dawkę dobrego humoru: bez tego ani rusz!
Napełniajcie więc swoje plastikowe magazynki, obmyślajcie najbardziej przebiegłe strategie ze swoimi drużynami i meldujcie się na miejscu. Pamiętajcie o jedynej i najważniejszej zasadzie tego turnieju: kto wyjdzie z tego starcia całkowicie suchy… ten przegrywa
Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. AI












