Strona główna / Wywiady / Wibracje dobrostanu. Pozwól sobie usłyszeć swój wewnętrzny głos

Wibracje dobrostanu. Pozwól sobie usłyszeć swój wewnętrzny głos

„Powolne dźwięki pomagają przejść z trybu ciągłej czujności do stanu odprężenia. Następuje spowolnienie oddechu, obniżenie napięcia mięśni, lepszy przepływ krwi oraz płynów w układzie limfatycznym, zmniejszenie odczuwanego stresu, wzrost poczucia spokoju” mówi Dagmara Przewłocka, twórczyni projektu Harmonia Dźwięku, która udowadnia, że dźwięk może leczyć ciało i duszę. W rozmowie z nami opowiada m.in. o tym jak dźwięk mis i gongów pomaga ludziom odzyskać utracony spokój, jak wygląda sesja kąpieli w dźwiękach, dlaczego instrumenty kryształowe mają moc transformacji naszego samopoczucia, a także o Tybecie, ogniu i niezwykłych warsztatach dla dzieci.

Jak narodził się i czym jest projekt Harmonia Dźwięku?

DP: Muzyka towarzyszyła mi od najmłodszych lat, nie tylko ta z płyt winylowych, ale również grana na żywo, ponieważ mój tata grał na gitarze i nauczył grać również mnie i mojego brata. I właśnie ten moment należy nazwać początkiem projektu, ponieważ gdyby nie kontakt z muzyką w dzieciństwie, mogłabym muzyki tak, jak kocham, nie pokochać. Pojawiały się później w moim życiu różne instrumenty, od tradycyjnych po etniczne z którymi eksperymentowałam, jednak najdłużej zostały ze mną bębny afrykańskie i instrumenty terapeutyczne. Obecnie pracuję z nimi tworząc warsztaty muzyczne i koncerty relaksacyjne w ramach działalności Harmonia Dźwięku. Mojej muzycznej drodze towarzyszył mój brat, Tomasz, który jest świetnym bębniarzem i niewątpliwie odegrał, i nadal odgrywa istotną rolę w moim muzycznym życiu.

Jakie instrumenty używane są podczas koncertów i w jaki sposób wibracje instrumentów etnicznych wpływają na redukcję stresu i emocje w ciele?

DP: Misy tybetańskie, misy kryształowe, gongi, dzwonki wietrzne, bęben oceaniczny, delikatne flety, harfy, kalimby, kije deszczowe…dobór zależy od prowadzącego, jego preferencji oraz rodzaju procesu jaki ma zajść podczas koncertu.

Jak wibracje wpływają na organizm?

DP:
Powolne dźwięki pomagają przejść z trybu ciągłej czujności do stanu odprężenia. Następuje spowolnienie oddechu, obniżenie napięcia mięśni, lepszy przepływ krwi oraz płynów w układzie limfatycznym, zmniejszenie odczuwanego stresu, wzrost poczucia spokoju. Towarzyszy temu zwiększona aktywność przywspółczulnego układu nerwowego, odpowiedzialnego za regenerację. Odbiór wibracji przez ciało jest odczuwalny nie tylko przez uszy, ale również jako delikatne drgania przez skórę, mięśnie i klatkę piersiową. Długie, płynnie zmieniające się dźwięki angażują uwagę, dzięki czemu łatwiej oderwać się od natłoku myśli. W efekcie, wiele osób doświadcza zmniejszenia lęku, poprawy nastroju, większego kontaktu z własnymi emocjami, poczucia bezpieczeństwa i wyciszenia. Jest to moment kiedy jesteśmy sami ze sobą, a dźwięk jest narzędziem w podróży do naszego wnętrza. U niektórych koncert może wywołać także wzruszenie lub przypływ wspomnień.

Kto może uczestniczyć w ceremoniach dźwięku?

DP: Do wzięcia udziału w ceremonii jest kilka przeciwwskazań, na przykład: padaczka, wszczepione urządzenia medyczne, zaburzenia psychiczne, silna wrażliwość słuchowa, stany zapalne czy też ciąża. Dlatego też prowadzący zawsze robi wywiad z uczestnikami, aby te przeciwwskazania wykluczyć.

Jakie są główne różnice w oddziaływaniu na organizm między misami tybetańskimi, a misami kryształowymi?

DP: Misy tybetańskie – metalowe misy wydające bogate, długo wybrzmiewające tony i alikwoty. Misy kryształowe – wykonane z kwarcu, o czystym, długim brzmieniu. Mis kryształowych nie układa się na ciele, ich działanie odbieramy słuchowo i poprzez falę dźwiękową, natomiast misy tybetańskie można ułożyć na ciele i zrobić masaż dźwiękiem. Wówczas misa dotyka skóry, a wibracja ma bliższy kontakt z naszym wnętrzem, z naszymi mięśniami, wodą i powięzią. Wśród mis, mamy też misy śpiewające.

Czym jest ruch intuicyjny i jak pomaga on w synchronizacji emocji z ciałem?

DP: Ruch intuicyjny to forma swobodnego poruszania się, w której nie wykonuje się wcześniej ustalonej choreografii ani ćwiczeń. Zamiast tego uwaga kierowana jest na sygnały płynące z ciała – oddech, napięcie mięśni, rytm, emocje i naturalną potrzebę ruchu, którą ma każdy, każdy też potrafi zatańczyć, bo jest to organiczna aktywność, która u niektórych została uśpiona. Celem nie jest estetyka ani osiągnięcie konkretnego wyniku, lecz zwiększenie świadomości własnego ciała i wewnętrznych doświadczeń. Największą wartością ruchu intuicyjnego jest rozwijanie umiejętności zauważania związku między tym, co dzieje się w umyśle, a tym, co odczuwa ciało. Z czasem wiele osób łatwiej rozpoznaje sygnały stresu, napięcia czy zmęczenia i uczy się reagować na nie wcześniej, zanim staną się przytłaczające. Emocje mają również wymiar fizyczny. Mogą objawiać się jako: napięcie w barkach, ucisk w klatce piersiowej, „ściśnięty” brzuch, zaciśnięta szczęka, uczucie ciężkości lub lekkości. Taniec pozwala lepiej zrozumieć i poprawić kontakt emocji z naszym ciałem. Ponadto ma wpływ na pracę serca i układu oddechowego, elastyczność, wytrzymałość i siłę mięśni, stymuluje powstawanie nowych połączeń między neuronami, wpływa na wielkość hipokampa, jasność umysłu-zdolność do podejmowania szybkich decyzji, stymuluje wydzielanie dopaminy i serotoniny, dlatego sprawia nam taką przyjemność i właśnie o tą radość i swobodę w tańcu sięgamy, najczęściej.

Jak narodziła się Pani pasja do tańca z ogniem i światłem w ramach projektów takich jak „Flamme”?

DP: Taniec jest również aktywnością, która towarzyszyła mi od dzieciństwa, bo tańczyłam do muzyki, która była w domu cały czas. Z ogniem połączyłam go już w życiu dorosłym. Liedy pierwszy raz zobaczyłam taki pokaz, to już wiedziałam, że to będzie moje. Kiedy stanęła na mojej drodze Wiola, wiedziałam, że z Nią na pewno będę współpracować. Wówczas powstał projekt Flamme, przedstawienie z użyciem spektakularnych narzędzi ogniowych i świetlnych, tworzące nietypową, artystyczną przestrzeń, podczas spotkań okolicznościowych lub wydarzeń tematycznych.

W jaki sposób łączy Pani dwa skrajne żywioły – subtelny, płynny dźwięk mis z dynamicznym i drapieżnym ogniem?

DP:Wszystko potrzebuje równowagi, nawet skrajności, a odpowiednia ilość każdego żywiołu prowadzi do harmonii. Każdy z nas ma w sobie różne żywioły, przejawiające się w temperamencie, który czasem z jakiegoś powodu ostyga albo jest bardzo pobudzony. Równowagę można uzyskać biorąc między innymi udział w aktywnościach, które albo nas pobudzą albo uspokoją. Taniec z ogniem lub warsztat na bębnach afrykańskich, który oferuję dla uczestników, działa jak najbardziej pobudzająco, a koncert relaksacyjny wyciszająco, właściwa integracja obu żywiołów pozwala na istnienie ich obok siebie. Gra na bębnach jest emocjonalnie ognista, taniec z ogniem nie tylko emocjonalnie, ale i fizycznie, z kolei dźwięki mis kryształowych płyną jak woda, która symbolizuje spokój. Wystarczy to połączyć w zrównoważone istnienie obok siebie a integracja zaprowadzi nas do harmonii.

Na czym polegają zajęcia edukacyjno-terapeutyczne „Ekodźwięki” oraz leśne warsztaty dla dzieci?

DP: Zajęcia obejmują różne aktywności artystyczne, pobudzające przestrzeń dźwiękową, ruchową, plastyczną, głosową, niezależnie od zdolności muzycznych i manualnych. Opierają się na spontaniczności i prowadzonej improwizacji. Takie spotkania to praca w grupie, to trening pewności siebie i regulacja przestrzeni emocjonalnej, to także uważność, uwalnianie i organiczna radość. To leczniczy wpływ nie tylko na nasze emocje, ale również na nasze ciało. Wprowadzamy wówczas mózg w stan alfa, synchronizujemy pracę półkul mózgowych, podnosimy poziomy neuroprzekaźników, obniżamy poziom kortyzolu, integrujemy emocjonalnie i działamy adaptacyjnie na układ nerwowy. Leśne warsztaty to kontakt dziecka z naturą, który rozwija je poznawczo, buduje odporność fizyczną i siłę psychiczną, jest ono bardziej świadome i spostrzegawcze, ma wyższą umiejętność obserwacji i rozumowania. Z regularnych kontaktów wyrasta powinowactwo i miłość do natury, a także pozytywna etyka środowiskowa. Dzieci i las to jedno z piękniejszych połączeń….mogą swobodnie eksplorować, obserwować, doświadczać, trenować uwagę mimowolną, być w kontakcie i w ruchu, projektować i budować, sensorycznie się rozwijać. Na zajęciach praktykujemy różne aktywności: grę na bębnach afrykańskich, relaksacyjne muzykowanie, warsztat zielarski, zabawy plastyczne, bajkę muzyczną, zabawy w teatr, taniec i śpiew intuicyjny, zabawy z jogą, ceramikę sensoryczną, regulację zmysłów i przestrzeni emocjonalnej. Zbieramy leśne skarby, budujemy szałasy, malujemy, kreujemy…i wszystko w dowolności do wyboru z dostosowaniem do potrzeb uczestników.

Jakie korzyści przynosi najmłodszym edukacja przyrodnicza połączona z arteterapią?

DP: Połączenie edukacji przyrodniczej z arteterapią wspiera rozwój dziecka jednocześnie na poziomie poznawczym, emocjonalnym, społecznym i sensorycznym. Dzieci nie tylko zdobywają wiedzę o świecie przyrody, ale także uczą się wyrażać emocje i budować relację z otoczeniem poprzez twórcze działania. Kontakt z naturą i działania artystyczne pomagają rozwijać ciekawość i umiejętność zadawania pytań, ćwiczyć obserwację i koncentracje, rozwijać kreatywność oraz wyobraźnię, uczyć się rozwiązywania problemów i samodzielnego myślenia, lepiej zapamiętywać informacje, dzięki doświadczaniu i działaniu. Tworzenie z naturalnych materiałów (liści, patyków, kamieni, kwiatów czy gliny) oraz przebywanie w spokojnym otoczeniu obniża poziom stresu i napięcia, ułatwia wyrażanie emocji, zwłaszcza gdy trudno je nazwać słowami, wzmacnia poczucie sprawczości i pewności siebie, buduje odporność psychiczną poprzez doświadczanie sukcesów i akceptację własnej twórczości. Wspólne działania w przyrodzie uczą współpracy i komunikacji, empatii wobec innych ludzi i świata przyrody, dzielenia się pomysłami, rozwiązywania konfliktów w spokojny sposób, szacunku dla różnorodności. Przyroda dostarcza bogatych bodźców angażujących wszystkie zmysły. Regularny kontakt z nią pomaga dzieciom rozwijać wrażliwość na środowisko, rozumieć zależności występujące w ekosystemach, uczyć się odpowiedzialności za otaczający świat, kształtować postawy proekologiczne poprzez osobiste doświadczenia, a nie tylko teorię. Dzieci uczą się nie tylko o naturze, ale również o sobie – swoich emocjach, potrzebach i sposobach twórczego wyrażania tego, co przeżywają.

Czym są kręgi kobiet?

DP: Kręgi kobiet to spotkania, podczas których kobiety gromadzą się w atmosferze wzajemnego szacunku, uważnego słuchania i poufności. Ich celem jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni do rozmowy, refleksji, odpoczynku i budowania relacji z innymi kobietami oraz z samą sobą. Tradycja spotkań kobiet w kręgu ma korzenie w wielu kulturach, choć współczesne kręgi często łączą różne inspiracje – od psychologii i uważności po praktyki twórcze czy duchowe. Spotkanie nie ma obowiązującego scenariusza, przebieg zależny od tematyki i osoby prowadzącej. Może obejmować ćwiczenia oddechowe lub relaksacyjne, medytację lub praktykę uważności, ruch intuicyjny lub łagodne ćwiczenia z ciałem, twórcze działania, praca z naturalnymi materiałami, koncert relaksacyjny z misami lub innymi instrumentami, zakończenie z chwilą refleksji lub wdzięczności. Najważniejszą zasadą jest dobrowolność – każda kobieta decyduje, czy chce mówić, czy tylko słuchać. Na pewno każda uczestniczka otrzymuje poczucie bycia wysłuchaną bez oceniania, odczuwa zmniejszenie poczucia samotności, większą świadomość własnych emocji i potrzeb, możliwość zatrzymania się w codziennym pośpiechu, budowanie wspierających relacji, większą odwagę do stawiania granic i wyrażania siebie. Możliwość dzielenia się doświadczeniami mogą sprzyjać redukcji stresu i poprawie dobrostanu psychicznego. Mogą być wartościowe dla kobiet, które szukają wspólnoty i autentycznych rozmów, chcą lepiej poznać siebie, przechodzą przez ważne zmiany życiowe, potrzebują chwili wyciszenia i regeneracji, lubią łączyć rozmowę z twórczością, ruchem czy kontaktem z naturą. Dobrze prowadzony krąg opiera się na kilku prostych zasadach: poufności, wzajemnym szacunku, braku oceniania oraz dawaniu każdej uczestniczce przestrzeni do mówienia lub milczenia. Dzięki temu może stać się miejscem, w którym kobiety doświadczają akceptacji, wsparcia i poczucia, że nie są same ze swoimi przeżyciami. Prowadziłam kręgi Medytacji w ciszy, obecnie opiekuję się Kręgiem bębniarsko-tanecznym.

Tybet – przyciąga Panią do siebie?

DP: Przyciąga, ale tak samo jak wszystkie miejsca, gdzie mogę spotkać się z medytacją, samą sobą, organicznym dźwiękiem, naturą czy celebracją z jakiejś potrzeby. Na liście moich marzeń jest podróż do miejsc cudów natury, kultur etnicznych i niektórych religii, Tybet na niej jest, ale nie jako jedyny. Interesuje mnie etniczna kultura, jako zbiór tradycji, zwyczajów, wierzeń, wartości i sposobów życia, które pomagają zachować tożsamość oraz odrębność wielu społeczności. Niespełnionym marzeniem jest przeniesienie się w czasie do kilku miejsc. Na pewno byłoby to miejsce, gdzie została zrobiona i wybrzmiała pierwsza misa grająca.

Dziękuję za rozmowę

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *