Strona główna / Świat / Świat: Złocisty trunek z tysiącletnią historią – dziś Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara

Świat: Złocisty trunek z tysiącletnią historią – dziś Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara

Choć co do zasady wiemy, czym jest piwo, rzadko zastanawiamy się nad tym, jak długa i bogata jest jego historia. Z okazji dzisiejszego Międzynarodowego Dnia Piwa i Piwowara przyglądamy się jednemu z najstarszych napojów świata, roli mistrzów piwowarstwa oraz najczęstszym błędom popełnianym przy jego serwowaniu.

Piwo to najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy na świecie, ulegający pod względem ogólnej popularności jedynie wodzie oraz herbacie. Samo słowo wywodzi się bezpośrednio z prasłowiańskiego określenia pivo, oznaczającego po prostu napitek. Choć pierwsze fermentowane napoje ludzie tworzyli prawdopodobnie już w paleolicie, piwo w znanej nam formie towarzyszy ludzkości od czasów rewolucji neolitycznej.

Kim jest piwowar i z czego powstaje piwo?

Zawód piwowara wyodrębnił się w średniowieczu wraz z rozwojem miast, rzemiosła oraz przepisów prawnych regulujących produkcję. Dzisiaj główny piwowar w browarze nadzoruje cały proces technologiczny – od warzenia i fermentacji aż po filtrację – dbając o odpowiedni smak i jakość trunku. Mianem tym określa się również pasjonatów warzących piwo metodami rzemieślniczymi w domowym zaciszu. Podstawą każdego tradycyjnego piwa są zaledwie cztery surowce: woda, słód jęczmienny, chmiel oraz drożdże.

Polacy w ścisłej czołówce spożycia

Nasz kraj od lat znajduje się w ścisłej czołówce europejskich miłośników złocistego trunku, ustępując miejsca jedynie naszym południowym sąsiadom. Roczne spożycie piwa na osobę (w litrach): Czechy – 137, Polska – 98, Niemcy – 96.

Dobra rada: unikaj lodowatej pułapki

Powszechnym nawykiem, zwłaszcza podczas letnich upałów, jest nadmierne schładzanie piwa do temperatur poniżej 4°C. Choć niektórzy producenci zachęcają do serwowania napoju w wersji mroźnej, w tak niskiej temperaturze piwo traci swój naturalny smak oraz bogaty aromat. Taki zabieg niejednokrotnie służy jedynie maskowaniu ewentualnych wad produkcyjnych.

Marta Kot

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *