To był dzień pełen skrajnych emocji, potu, wielkiego skupienia, a na koniec – zasłużonej i doskonałej zabawy. W niedzielę, 7 czerwca, wychowankowie Uczniowskiego Klubu Sportowego Taekwon-do Gryf Świdnica oficjalnie zakończyli intensywny sezon sportowy. Młodzi wojownicy udowodnili, że ciężka praca popłaca, przechodząc najpierw przez wymagający egzamin na wyższe stopnie, a następnie integrując się podczas emocjonujących potyczek w leśnym terenie.
Młodzi adepci sztuk walki ze Świdnicy po raz kolejny pokazali, że nie ma dla nich barier nie do pokonania, a mijający rok przyniósł im ogromny sportowy awans.









Egzamin, który wymagał przełamania barier
Przystąpienie do egzaminu pasowego w taekwondo to zawsze ogromny sprawdzian charakteru, a tym razem poprzeczka wisiała naprawdę wysoko. Adeptom świdnickiego klubu nie wystarczyła sama doskonała znajomość zaawansowanych technik czy tradycyjnych układów formalnych.
Aby zdobyć upragnione stopnie, młodzi sportowcy musieli wykazać się ogromną siłą fizyczną i psychiczną, rozbijając precyzyjnymi ciosami i kopnięciami najprawdziwsze drewniane deski oraz dachówki. Wszystko to odbywało się pod czujnym okiem komisji, w której zasiedli licencjonowany egzaminator Tomasz Pazdziora oraz trener Waldemar Zdebski.
Całe wydarzenie zostało sprawnie podzielone na dwie tury, aby zapewnić komfort i bezpieczeństwo każdemu uczestnikowi. Od godziny 10:00 swoje umiejętności prezentowali starsi stopniem zawodnicy, natomiast od godziny 12:00 do walki o pasy przystąpili młodsi.
Ostatecznie zmagania zakończyły się stuprocentowym sukcesem – wszystkim uczestnikom udało się zdać na wyższy stopień. Na szczególne wyróżnienie zasłużyła Emilia Marcińczyk, która zaprezentowała tak wysoki poziom, że brawurowo zdała rzadki, podwójny egzamin. Dzięki temu spektakularnemu wyczynowi świdniczanka będzie mogła od teraz dumnie nosić niebieski pas z czerwoną belką.






Od maty do lasu – wielki finał w Sulistrowiczkach
Po godzinach ciężkiej próby i ogromnego stresu nadszedł czas na upragniony relaks i świętowanie sukcesów. Emocje szybko przeniosły się z sali treningowej do malowniczych Sulistrowiczek.
Tam młodzi wojownicy zamienili tradycyjne stroje na specjalne opaski i nowoczesne karabinki do gry w laser tag. Uzbrojeni w bezpieczną broń laserową, zawodnicy do samego wieczora biegali po lesie, realizując taktyczne scenariusze i sprawdzając swoje umiejętności współpracy w zupełnie innych warunkach.
Zwieńczeniem tego pełnego wrażeń dnia było wspólne ognisko. Przy blasku płomieni zmęczeni, ale niezwykle szczęśliwi podopieczni UKS Gryf Świdnica mogli wspólnie upiec kiełbaski, porozmawiać i z uśmiechem podsumować mijający, pełen sukcesów rok sportowy.























