Studzić emocje. Artyści zawsze są emocjonalni i to jest piękne. Zawsze prowokowali do dyskusji. Przetrwali w historii albo nie. W dzisiejszych czasach niepokoju, napięć, wojen, moim zdaniem, artysta powinien studzić emocje społeczne, co nie zwalnia go od zadawania trudnych pytań, zwłaszcza do siebie samego.
Ostatnio był u mniej kolega, żołnierz (prosił, by nie ujawniać danych i ja to cenię), który był na misji w Jugosławii (dzisiejszej Serbii). Rozmawialiśmy o wielu sprawach, bo to niezwykle inteligentny i doświadczony życiowo człowiek. Jednak w pewnym momencie zaproponowałem mu, byśmy wrócili do dzieciństwa (bo to „obszar” potężny, który rzutuje na całe życie).
„Porwanie Baltazara Gąbki” – film animowany na podstawie powieści Stanisława Pargaczewskiego zrealizowany w studium w Bielsku-Białej (kultowej dla mojego pokolenia). Kiedyś jako bajka dla dziecka. Ale ile inteligentnych „przemyceń” politycznych poza ówczesną cenzurą z dzisiejszej perspektywy i obecnie aktualnych. Baltazar Gąbka (polski inteligent), Smok Wawelski (symbol Polski), Bartłomiej Bartolini (włoski kucharz). I mogę się mylić – mylić, chyba Fiat 125pJ
Warto się wspierać, choć w sporze i polemice, niż hejcie (nie lubię tego angielskiego słowa hejt, bo to najwyższy wymiar pogardy dla drugiego człowieka – hejt stosują tylko ludzie słabi).
Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną?
Słowa potrafią zmieniać świat na lepszy.
Wojciech Koryciński












