Z rodzinnej pasji powstało miejsce, które niesie pamięć o historii lokalnej drukarni, która w Ziębicach działała od XIX w. Eksponaty zgromadzone w Ziębickiej Izbie Dawnego Druku tworzą wyjątkową opowieść o dawnym rzemiośle poligraficznym, które dziś stopniowo odchodzi w zapomnienie. W rozmowie z Agnieszką Góralczyk, Bartłomiej Kąfera opowiada o miejscu, w którym duch dawnych czasów wciąż żyje i ludziach, którzy dbają o to, by pamięć o nich niosła się wśród kolejnych pokoleń.
Ziębicka Izba Dawnego Druku to unikalne miejsce na mapie Ziębic – jak powstało?
BK: Pomysł stworzenia Ziębickiej Izby Dawnego Druku narodził się z naszej rodzinnej pasji do poligrafii, która od lat jest również naszym zawodem. Przez wiele lat gromadziliśmy maszyny
i urządzenia drukarskie – część z nich służyła nam do codziennej pracy w pierwszych latach działalności firmy, a część stała się elementem wystroju drukarni. Po ponad 30 latach istnienia firmy postanowiliśmy udostępnić te zbiory mieszkańcom i turystom. Z roku na rok kolekcja powiększa się o kolejne maszyny, narzędzia i eksponaty związane z historią drukarstwa.
Poznamy tu w pełni historię lokalnego rzemiosła?
BK: W Izbie można zobaczyć maszyny i urządzenia, które przez lata pracowały na terenie Ziębic
i Dolnego Śląska. Tworzą one wyjątkową opowieść o dawnym rzemiośle poligraficznym, które dziś stopniowo odchodzi w zapomnienie i staje się coraz mniej znane młodszym pokoleniom.
W zbiorach izby znajduje się sprzęt poligraficzny z XIX i XX w.: czcionki, klisze, maszyny typograficzne, czy introligatorskie. Skąd pochodzi ten sprzęt? Jaka jest jego historia?
BK: Część maszyn oraz klisz typograficznych znajdujących się w naszych zbiorach pochodzi
z nieistniejącej już drukarni działającej w Ziębicach. Szczególnie cenne są klisze przedstawiające dawne obiekty architektury miasta i okolic, które stanowią dziś wyjątkowe świadectwo lokalnej historii.
Wszystkie one pozostają w użyciu i można zobaczyć na własne oczy jak “pracują”?
BK: Tak. Podczas zwiedzania uruchamiamy wybrane maszyny, dzięki czemu odwiedzający mogą zobaczyć na własne oczy, jak wyglądała dawniej praca w drukarni i poczuć atmosferę minionych czasów.
W Izbie można nabyć pamiątkowe druki wykonane tradycyjnymi metodami?
BK: Tak, oferujemy pamiątkowe wydruki wykonane techniką typograficzną z wykorzystaniem wybranych klisz prezentowanych na ekspozycji. Oprócz tego dostępne są również współczesne pamiątki związane z Izbą Druku.



Jakie są najstarsze eksponaty w zbiorach Izby? Niektórzy mówią, że są nimi maszyny typograficzne?
BK: Najstarszymi eksponatami są klisze typograficzne – najstarsza z nich pochodzi z 1851 roku,
a większość datowana jest na około 1907 rok. W kolekcji znajduje się również ręczna maszyna typograficzna z 1870 roku.
Na czym polegał proces składania tekstu przed erą cyfrową?
BK: Przed erą komputerów tekst składany był ręcznie przez zecera z ruchomych czcionek. Następnie gotowy skład trafiał do maszynisty, który mógł rozpoczynać proces druku. To oczywiście tylko skrócony opis całego procesu – podczas wizyty w Izbie można zobaczyć go na żywo i lepiej poznać tajniki dawnego drukarstwa.
Jaka jest historia drukarstwa w samych Ziębicach i jak wpisuje się w nią Izba?
BK: Na podstawie zgromadzonych eksponatów i klisz typograficznych można przypuszczać, że początki drukarstwa w Ziębicach sięgają około 1850 roku. Z oficjalnych zapisów wiadomo, że
w ówczesnym mieście Münsterberg działała drukarnia i wydawnictwo należące do Hartmanna – lokalnego działacza i radnego miejskiego, który przejął zakład po swoim ojcu w 1877 roku.
Po jego śmierci działalność kontynuowali drukarz Diebitsch, a następnie Tilling. Ta sama drukarnia, mimo wojny oraz przemian gospodarczych i własnościowych, funkcjonowała później jako przedsiębiorstwo państwowe aż do 1990 roku, niezmiennie w tym samym miejscu. Część naszych eksponatów pochodzi właśnie z tej drukarni. Po pięcioletniej przerwie w działalności drukarskiej w Ziębicach, w 1995 roku mój tata, Zygmunt Kąfera, który całe życie zawodowe związany był z drukarstwem państwowym, założył własną firmę. Początkowo działała pod nazwą Zakład Poligraficzny, a później przywrócono historyczną nazwę używaną niemal do końca lat 80. – Drukarnia Ziębice.
Oferujecie warsztaty lub lekcje muzealne dla dzieci i młodzieży?
BK: Obecnie nie prowadzimy jeszcze warsztatów ani lekcji muzealnych, jednak w przyszłości planujemy organizację zajęć tematycznych dla dzieci, młodzieży i osób zainteresowanych dawnym drukarstwem.
Wydajecie też książki? O jakiej tematyce?
BK: Do tej pory Izba Druku wydała książkę „Opowieści z Księstwa Ziębickiego”. To nasza pierwsza publikacja, ale mamy już kolejne pomysły wydawnicze, dlatego niewykluczone, że w przyszłości ukażą się następne książki związane z historią regionu i drukarstwa.
Dziękuję za rozmowę











