Masz ochotę na solidną dawkę endorfin, zapach lasu i widoki, które zostają pod powiekami na długo? Jeśli Twoje buty trekkingowe stęskniły się za błotem, a Ty za dobrą energią, mamy dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. Już w najbliższą niedzielę Góry Sowie staną się areną wyjątkowego wydarzenia.
Zasada jest prosta: Ty zabierasz wygodne buty, bułkę i kiełbasę, a „reszta zrobi się sama”. Tak przynajmniej obiecują organizatorzy nadchodzącego, 30-kilometrowego spaceru, który wystartuje z Bielawy.
Wydarzenie zaplanowano na niedzielę, 19 kwietnia. Aby w pełni wykorzystać dzień i nacieszyć się spokojem poranka, zbiórka odbędzie się o godzinie 7:00 pod Leśnym Dworkiem w Bielawie. Warto ustawić budzik nieco wcześniej – świt w Górach Sowich o tej porze roku bywa magiczny!
30 kilometrów to dystans, który budzi respekt, ale i daje ogromną satysfakcję. Trasa została zaplanowana tak, by zahaczyć o najbardziej kultowe punkty regionu. Na uczestników czeka prawdziwy „sowiogórski alfabet”:
* Start – Koci Grzbiet & Przekora
* Górskie Polany – Bielawska Polanka & Zimna Polanka
* Przełęcze – Przełęcz Jugowska
* Serce Gór – Kozie Siodło & Wielkie Krzesło
* Finałowe Akcenty – Schronisko Orzeł & Wielka Sowa!
Organizatorzy stawiają na autentyczność i klimat dawnych rajdów. Zapomnij o skomplikowanych odżywkach i żelach energetycznych (chyba że bardzo je lubisz). Na plakacie czytamy jasno: kiełbasa i bułka – klasyczny zestaw na ognisko lub przerwę na szlak, wygodne buty – to Twój najważniejszy sprzęt na te 30 kilometrów, dobry humor – bez niego ani rusz!
To nie jest wyścig po medale. To wydarzenie dla tych, którzy chcą sprawdzić swoje nogi, przewietrzyć głowę i spotkać ludzi o podobnej pasji. Góry Sowie o poranku, wspólne pokonywanie podejść na Wielką Sowę i ta specyficzna więź, która tworzy się tylko na szlaku – to doświadczenia warte każdej wylanej kropli potu.
Karolina Osińska-Marcińczyk, fot. FB Wielka Sowa












