Robiące wrażenie odkrycie w rejonie Masywu Ślęży pokazuje, że pasja i czujność podczas zwykłego spaceru mogą przynieść niezwykłe rezultaty dla lokalnego dziedzictwa. Zaprzyjaźniony ze Ślężańską Grupą Poszukiwawczą pan Tomasz dostrzegł w pobliżu leśnego szlaku i wyschniętego koryta rzeczki nietypowy obiekt. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że natrafił na zabytkowe, kamienne żarno o znacznej wartości historycznej.



Znalazca niezwłocznie poinformował o sprawie liderów grupy, którzy natychmiast podjęli odpowiednie kroki prawne i konserwatorskie. Po nawiązaniu kontaktu z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków oraz zaprzyjaźnioną placówką muzealną ustalono procedurę postępowania ze znaleziskiem. Ze względu na fakt, że żarno znajdowało się zaledwie półtora metra od wybudowanej w lesie kładki rowerowej, miejsce to niemal na pewno nie było jego pierwotną lokalizacją. Prawdopodobnie ktoś wcześniej próbował przenieść cenny obiekt, jednak zrezygnował z powodu jego znacznego ciężaru, co stwarzało ryzyko utraty zabytku.
Ze względu na zagrożenie zabraniem przedmiotu przez osoby postronne, regionalne służby konserwatorskie wydały zgodę na jego bezpieczne podjęcie i zabezpieczenie. Zgodnie z wytycznymi poszukiwacze wykonali szczegółową dokumentację fotograficzną, precyzyjnie oznaczyli współrzędne geograficzne GPS i przesłali komplet materiałów do Urzędu Ochrony Zabytków. Członkowie Ślężańskiej Grupy Poszukiwawczej wyrażają nadzieję, że po zakończeniu formalności ten cenny relikt dawnego przetwórstwa zbożowego trafi do zbiorów Muzeum Ślężańskiego, gdzie stanie się częścią stałej ekspozycji dostępnej dla mieszkańców i turystów.
Marta Kot, fot. Ślężańska Grupa Poszukiwawcza











