Są takie wydarzenia, które trudno opisać jedynie liczbami. Owszem, można powiedzieć, że Pyrkon jest największym festiwalem fantastyki w Polsce i jednym z największych w Europie. Można wymienić tysiące punktów programu, dziesiątki hal wystawowych i setki atrakcji. To wszystko będzie prawdą.
Ale Pyrkon najlepiej zrozumieć dopiero wtedy, gdy wyjdzie się na ulicę Poznania i zobaczy wiedźmina czekającego na zielone światło obok szturmowca z Gwiezdnych Wojen, elfa kupującego kawę i czarownicę rozmawiającą z kosmitą.
Właśnie wtedy człowiek orientuje się, że przez kilka dni w roku rzeczywistość wygląda tutaj trochę inaczej.
Od szkolnego konwentu do jednego z największych festiwali Europy
Historia Pyrkonu rozpoczęła się w 1999 roku. Początkowo była to niewielka impreza organizowana przez pasjonatów fantastyki związanych ze Stowarzyszeniem Klub Fantastyki „Druga Era”.
Nikt wtedy nie przypuszczał, że po ponad ćwierć wieku wydarzenie przyciągnie dziesiątki tysięcy uczestników z całej Polski i wielu krajów Europy.
Dziś Pyrkon zajmuje ogromny teren Międzynarodowych Targów Poznańskich. Kilkanaście hal i pawilonów wypełniają stoiska, wystawy, sceny koncertowe, sale prelekcyjne, przestrzenie dla graczy oraz strefy tematyczne poświęcone praktycznie każdej dziedzinie fantastyki.
To miejsce, w którym spotykają się miłośnicy książek, filmów, seriali, komiksów, gier planszowych, RPG, nauki i nowych technologii.



Co właściwie dzieje się na Pyrkonie?
Najkrótsza odpowiedź brzmi: wszystko.
Przez trzy dni uczestnicy mogą słuchać autorów bestsellerowych powieści fantasy i science fiction, spotkać aktorów znanych z filmów i seriali, zagrać w gry planszowe, wziąć udział w warsztatach, obejrzeć koncert lub nauczyć się tworzenia własnego kostiumu cosplay.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów festiwalu są właśnie cosplayerzy. Wielu z nich przygotowuje swoje stroje przez wiele miesięcy. Efekty potrafią zachwycić nawet osoby, które na co dzień nie interesują się fantastyką.
Spacerując między halami można spotkać bohaterów znanych z Wiedźmina, Władcy Pierścieni, Gwiezdnych Wojen, Marvela, anime, gier komputerowych czy klasycznych baśni.
I chyba właśnie to najbardziej wyróżnia Pyrkon.
Tutaj nikogo nie dziwi, że obok siebie stoją rycerz, smok, cybernetyczny wojownik i postać z kreskówki.
Jubileuszowa edycja 2026
Tegoroczny Pyrkon ma szczególny charakter. Festiwal świętuje swoje 25-lecie, a zainteresowanie wydarzeniem ponownie okazało się ogromne.
Już od pierwszego dnia przed wejściami można było zobaczyć długie kolejki uczestników odbierających identyfikatory i przygotowujących się na trzy dni pełne atrakcji.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się między innymi Giancarlo Esposito, znany z serialu „Breaking Bad” i „The Mandalorian”, Michelle Gomez, Maggie Stiefvater, Kevin J. Anderson, Kieron Gillen oraz Floor Jansen.
Nie zabrakło również wyjątkowych gości ze świata nauki. Uczestnicy mieli okazję spotkać astronautów, w tym Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego oraz Eileen Collins, pierwszą kobietę dowodzącą promem kosmicznym NASA.
Program obejmuje ponad dwa tysiące punktów, od spotkań autorskich i paneli dyskusyjnych po koncerty, warsztaty i konkursy.
Poznań żyje Pyrkonem
Choć główną areną wydarzeń są Międzynarodowe Targi Poznańskie, atmosferę festiwalu można odczuć w całym mieście.
W restauracjach, tramwajach i na ulicach spotkać można uczestników w fantastycznych strojach. Dla wielu mieszkańców Poznania jest to już stały element początku wakacji.
Przez kilka dni miasto przypomina miejsce, w którym wyobraźnia wyszła z książek, filmów i gier prosto na ulice.
Co ciekawe, większość osób odwiedzających Pyrkon podkreśla nie tyle liczbę atrakcji, ile wyjątkową atmosferę wydarzenia. To właśnie ona sprawia, że wielu uczestników wraca tutaj każdego roku.



Więcej niż festiwal
Pyrkon od dawna przestał być wyłącznie imprezą dla fanów fantastyki.
To przestrzeń spotkań ludzi o różnych zainteresowaniach, wieku i doświadczeniach. Miejsce, w którym można poznać nowych przyjaciół, znaleźć inspirację, nauczyć się czegoś nowego albo po prostu dobrze się bawić.
W czasach, gdy coraz więcej relacji przenosi się do internetu, takie wydarzenia przypominają, jak dużą wartość mają prawdziwe spotkania z ludźmi.
Może właśnie dlatego Pyrkon od ponad ćwierć wieku nieustannie rośnie.
Bo choć zmieniają się filmy, książki i bohaterowie, potrzeba wspólnego przeżywania pasji pozostaje dokładnie taka sama.
A przez jeden czerwcowy weekend w roku centrum tej pasji znajduje się właśnie w Poznaniu.
Do zobaczenia ponownie za rok w Poznaniu.
Tekst i foto: Artur Rarok (Pan Od Absurdów)











