Strona główna / Newsy / Zagórze Śląskie: Drugie życie dzięki ludziom

Zagórze Śląskie: Drugie życie dzięki ludziom

Jego historia rozpoczęła się w 1920 r., a teraz dostał drugie życie. Mieszkańcy Niedźwiedzicy w gminie Walim wspólnie z druhami ochotnikami z lokalnej OSP uratowali z niszczejący konny wóz strażacki, który niesie pamięć o dawnych czasach.

A cała historia rozpoczęła się w 2013 r. kiedy mieszkańcy malutkiej wsi Niedźwiedzica wraz z ówczesnym sołtysem Mieczysławem Sidorem podjęli decyzję, że chcą uratować konny wóz strażacki z 1920 r., który przez lata stał zapomniany i niszczał w dawnej remizie. Przekazali go zatem do OSP w Zagórzu Śląskim i w tym momencie zaczęło się nowe, drugie życie wozu. Jego konserwacji, napraw i odnowienia podjął się ówczesny naczelnik OSP – Zbigniew Pełka. Prace te trwały kilka lat, a dziś wóz jest nie do poznania. Podczas tegorocznych obchodów Dnia Strażaka i pomocy Artura Ryla (jednego z lokalnych przedsiębiorców) wóz, sprawny technicznie ponownie wyjechał na ulice niosą ze sobą strażacką tradycję i lokalną historię. Posiada też tablicę pamiątkową, która ma przypominać o tym, że jest darem mieszkańców Niedźwiedzicy dla OSP Zagórze Śląskie.

Dzięki strażakom i mieszkańcom tej niewielkiej wsi wóz odzyskał dawny blask stając się symbolem lokalnej tożsamości. Aby nie niszczał pod chmurką, przy remizie w Zagórzu Śląskim wybudowano dla wozu zadaszenie.

Konny wóz strażacki z 1920 roku to przykład przewoźnej sikawki. Pojazdy te były w tamtych czasach podstawowym sprzętem gaśniczym, a w ich skład wchodziła ręczna pompa obsługiwana przez kilku strażaków, zbiornik na wodę oraz miejsce na drabiny i węże. Dziś takie zabytki można zobaczyć m.in. w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach, które posiada największy zbiór zabytkowego sprzętu w kraju; Muzeum Pożarnictwa Ziemi Trzemeszeńskiej w Trzemesznie, w którym eksponowane są  historyczne sikawki konne z przełomu XIX i XX wieku; lokalnych  izbach pamięci OSP na terenie całego kraju. Wozy z tamtego okresu do dziś stanowią dumę lokalnych społeczności i tak jest też w przypadku wozu z Niedźwiedzicy.

Agnieszka Góralczyk

Foto: J.S.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *