Jest decyzja, będzie wpis i ochrona. Mozaika ceramiczna znajdująca się na elewacji dawnej Fabryki Dywanów w Kowarach zostanie wpisana do rejestru zabytków.
Mozaika dywanu w Kowarach to monumentalna reklama zewnętrzna z 1978 r., która zdobi elewację dawnej, słynnej Fabryki Dywanów u zbiegu ulic Zamkowej i Ogrodowej. To unikalne dzieło sztuki użytkowej i jedna z największych atrakcji turystycznych miasta. Mozaika ma 9 metrów długości i 8 metrów szerokości. Składa się z ponad 169 tysięcy ceramicznych kostek o wymiarach 2×2 cm. Do jej powstania wykorzystano kafelki w 18 kolorach, wyprodukowane specjalnie w fabryce porcelany w Wałbrzychu. Przedstawia tradycyjny, bogato zdobiony szenilowy dywan typu smyrneńskiego, będący sztandarowym produktem kowarskich zakładów w czasach PRL. Dziś mozaika znajduje się w bardzo złym stanie technicznym – ze względu na warunki atmosferyczne i upływ czasu odkleja się od ściany i odpada płatami. Odpadające fragmenty są zabezpieczane przez Muzeum Sentymentów, które działa na terenie dawnego zakładu.



Co ważne budynek fabryki, na którym widnieje mozaika zmienił właściciela, który planuje otworzyć tam muzeum motoryzacji i zadeklarował chęć renowacji elewacji. W międzyczasie w jej ratowanie zaangażowali się mieszkańcy, którzy ruszyli z akcją, mającą na cele społeczne ratowanie kowarskiej mozaiki. I chyba się udało, bo Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków podjął decyzję o wpisaniu jej na listę zabytków ruchomych, a to dla tego unikalnego dzieła najwyższa możliwa ochrona prawna. Procedura daje narzędzia do ratowania mozaiki – pozwala nie tylko kontrolować jej stan, ale w razie wyższej konieczności otwiera drogę do bezpiecznego demontażu i przeniesienia (transferu) kowarskiego „szklanego dywanu”.
Jak podkreśla dolnośląski konserwator – wspólny, niezwykle głośny i zdeterminowany głos mieszkańców Kowar, lokalnych stowarzyszeń oraz obrońców powojennego modernizmu to zjawisko absolutnie bezprecedensowe w skali całego kraju. Gotowość do aktywnego działania i zaangażowanie w obronę tożsamości Kowar pokazały, że dziedzictwo przemysłowe to nie „relikt przeszłości”, ale żywa i ważna część lokalnej kultury.
Agnieszka Góralczyk
Foto: whitemad.pl / architektura.muratorplus.pl / fotopolska.eu











