To jedna z tych informacji, która niesie dobro i przywraca wiarę w człowieka. Policjanci najpierw uratowali porzuconego psa, a później jeden z nich dał mu prawdziwy i kochający dom.
Ta historia pokazuje, że można czynić dobro na każdym kroku i, że policjant to nie tylko służbista w mundurze, ale przede wszystkim człowiek, który ma serce. Kilka dni temu policjanci z kłodzkiej drogówki otrzymali wezwanie do porzuconego psa, który siedział przy drodze. Był to owczarek niemiecki. Łagodny i ufny do człowieka. Po jego zabezpieczeniu mundurowi odwieźli go najpierw do weterynarza, a następnie do kłodzkiego schroniska Fundacji „Pod Psią Gwiazdą”. Rozpoczęły się poszukiwania właściciela, ale po psa nikt się nie zgłosił. I tu zaczyna się najpiękniejsza część tej historii. Jeden z policjantów, którzy zabezpieczali psa postanowił, że jeśli nikt się po niego nie zgłosi, nie pozwoli, by trafił on do kolejnego tymczasowego miejsca. I tak się stało. Policjant z kłodzkiej drogówki pojechał do schroniska i zabrał owczarka do domu. Nowego domu, w którym pies znajdzie miłość i bezpieczeństwo.
Agnieszka Góralczyk
Foto: dolnoslaska.policja.gov.pl/












