
„Pamiętam dzień, w którym w domu pojawił się czwarty tom „Harry’ego Pottera” – najgrubszy ze wszystkich. W ogóle nie przeszkadzało mi to, że nie czytałam trzech pierwszych części, nie byłam w stanie o...
„Pamiętam dzień, w którym w domu pojawił się czwarty tom „Harry’ego Pottera” – najgrubszy ze wszystkich. W ogóle nie przeszkadzało mi to, że nie czytałam trzech pierwszych części, nie byłam w stanie o...