Strona główna / Świat / Świat: Głęboki kosmos na fotografiach Polaków nagrodzonych w prestiżowym konkursie

Świat: Głęboki kosmos na fotografiach Polaków nagrodzonych w prestiżowym konkursie

Zastanawiasz się, jak wyglądają tajniki kosmosu uchwycone z niemal chirurgiczną precyzją? Polscy astrofotografowie zdominowali tegoroczną edycję prestiżowego konkursu Astrophotography Prize 2026! Główny tytuł Deep Space Photographer of the Year 2026 zdobyła Marzena Rogozińska za poruszające ujęcie tajemniczych obłoków pyłowych w gwiazdozbiorze Kameleona. Praca powstała podczas afrykańskiej wyprawy do Namibii, a do jej stworzenia autorka potrzebowała aż 15 godzin łącznego naświetlania.

– Venom Nebula – A Dark Nebula in Chamaeleon, to jedno z moich ulubionych zdjęć deep sky, dlatego to wyróżnienie cieszy mnie szczególnie. Najpierw otrzymało tytuł AstroBin Image of the Day (IOTD), a teraz zdobyło pierwsze miejsce w konkursie – mówi szczęśliwa Marzena Rogozińska.

Sukces polskiej reprezentacji na tym się nie kończy, ponieważ w ścisłej czołówce kategorii obiektów głębokiego nieba znaleźli się kolejni nasi rodacy. Mateusz Wiśniewski uplasował się w pierwszej piątce dzięki niezwykłemu zdjęciu pozostałości po wybuchu supernowej na pograniczu Woźnicy i Perseusza – powstawanie tej fotografii w miejscowości Czarne wymagało gigantycznej cierpliwości i ponad 90 godzin naświetlania! Do czołówki trafił również Damian Potocki, który w Górnej Austrii uchwycił ciemny obłok molekularny w Kasjopei przypominający swoim kształtem żyrafę.

Polska zaznaczyła swoją obecność także w kategorii Astro Landscape, łączącej piękno ziemskiego krajobrazu z nocnym nieboskłonem. Do top 5 trafił Łukasz Remkowicz ze spektakularnym ujęciem kultowej tatrzańskiej Betlejemki na Hali Gąsienicowej, nad którą rozpościerała się zimowa Droga Mleczna i Orion w czasie maksimum roju Geminidów.

Więcej nagrodzonych prac oraz szczegółowe informacje o wynikach międzynarodowego plebiscytu można znaleźć na oficjalnej stronie organizatorów pod adresem astrophotographyprize.com.

Marta Kot, fot. Marzena Rogozińska

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *