Strona główna / Wywiady / Niezwykła muzyka i hedonistyczny bal

Niezwykła muzyka i hedonistyczny bal

Najpierw był Zamek Grodziec, ale na krótko. Potem Goci przenieśli się do Bolkowa i  w tamtejszym zamku zostali na dekady, aż do dziś. Oczywiście nie dosłownie. Do miasta przyjeżdżają co roku na trzy dni, bo tyle trwa Castle Party, jeden z największych festiwali gotyckich w Europie. O corocznym, hedonistycznym balu, Agnieszka Góralczyk rozmawia z jego organizatorem, Krzysztofem Rakowskim.

Castle Party to już pewna historia, która trwa od ponad 30 lat. Jak narodził się jeden z największych festiwali gotyckich w Europie?

KR: Z przyczyn czysto prozaicznych. Grało kilka w tamtym czasie zespołów gotyckich i gotycko podobnych. Szukaliśmy miejsca dla nas. Takiego, z którym moglibyśmy się identyfikować. Trafił się Zamek Grodziec koło Złotoryi. Tak na 3 lata, dłużej się nie dało. Festiwal rozwijał się błyskawicznie i musieliśmy poszukać innego, lepiej rozwiniętego miejsca. I tak pojawiliśmy się w Bolkowie.



Początkowo Zamek Grodziec, a od lat Bolków. To tu jest ten klimat?

KR: Tak. Do tego przychylność miasteczka, które widać czekało na wydarzenie, które zmieni ich życie. Zamek w Bolkowie i same miasto jest areną  naszego festiwalu.

Jakie zespoły zaczynały swoje kariery od występów na Castle Party?

KR: Batalion D’Amour, Lorien, A przede wszystkim początki Moonlight, Fading Colours, AGRESSIVA 69, TRH, SIRRAH. Mieliśmy też swoją „Królową” . Już podczas drugiej edycji zagrał u nas Closterkeller, który od zawsze był na szczycie w naszym towarzystwie. Przez zamkową scenę przewinęły się tłumy zespołów. Grali tam również Gabriel Fleszar, Renata Przemyk, Armia czy Brygada Kryzys. Generalnie zawsze niestereotypowo podchodziliśmy do naszej działalność.


Goci, którzy przyjeżdżają na festiwal z całej Europy noszą charakterystyczne i piękne stroje. Pamięta Pan pierwsze reakcje mieszkańców Bolkowa, kiedy na ulicach pojawili się uczestnicy festiwalu? 

KR: Nic nadzwyczajnego się nie działo. Mieszkańcy obserwowali nas z okien, ale też bardzo szybko zaprosili nas do swoich domów. A to oznaka najwyższego zaufania. Pojawiła się publiczność barwna i nie tuzinkowa. Muzyka również przyciągała.


A dziś? Mieszkańcy Bolkowa nie wyobrażają już chyba sobie lata bez nich i festiwalu?

KR: To już 30 lat w Bolkowie minęło, więc to już świecka tradycja.


Ponad 30 lat tradycji i historii – łatwo jest utrzymać nieprzerwanie przez dekady takie wydarzenie i wciąż na tak wysokim poziomie? To chyba praca przez cały rok?

KR: Tak, oczywiście, to praca przez cały rok. To wydarzenie umieszczone w planie działań nawet przez władze miasta. Ten festiwal to przede wszystkim team organizacyjny. Dużo młodych ludzi, którzy wnoszą nowe spojrzenie i swoją świeżość do tej pracy. A poza tym muzyka przyciągająca do Bolkowa, którą promujemy od początku tej imprezy nadal ma fanów. Po latach cieszymy się sympatią największych tego gatunku, którzy nadal chętnie do nas przyjeżdżają. Koncert na zamkowej scenie jest magiczny. Zawsze. Wie to każdy, kto na tej scenie zagrał.


Z roku na rok liczba uczestników Castle Party rośnie? 

KR: Są lata lepsze i są gorsze, jednak to nadal tyle by utrzymać imprezę. Imprezy letnie, odbywające się od lat zależą od pogody, koniunktury i kilku innych rzeczy, ale nadal żyjemy i przyciągamy publiczność.


Bolków ma wystarczającą bazę noclegową na tak ogromne wydarzenie? Festiwal trwa kilka dni. 

KR: Pewnie nie, więc i okoliczne hotele ściągają gości do siebie. Do tego mieszkańcy zapraszają ich do siebie, są też pola namiotowe i tak to się kreci. Dodać należy, że w Bolkowie ostatnio otwierają się hotele. Nieduże, ale przyjemne i gościnne.

Rock gotycki jest dziś tak popularny jak 30 lat temu?

KR: Nie, oczywiście, że nie, ale nadal ma wielu fanów na świecie. I tylko to się dla nas liczy. Nie porównujemy się do innych. Muzycznie to nadal bardzo płodny gatunek muzyki.


Jaki klimat panuje podczas festiwalu? 

KR: To klimat hedonistycznej zabawy. Bardzo duże spotkanie towarzyskie. Hedonistyczny bal.  Mocno i jednak związany z muzyka. Najlepiej przyjechać i sprawdzić, bo bez względu na zainteresowania muzyczne, to wspaniali otwarci ludzie i świetna, rockowa muzyka. Pozwala na eksplozję ekspresji osobistej, niczym nie zmąconej, jednak z poszanowaniem dla innych. Co daje możliwość niezapomnianej zabawy.

Macie już potwierdzonych wykonawców tegorocznego Castle Party?

KR: May już cały skład. Tak jak już wspominaliśmy, praca trwa cały rok. A ten etap mamy już za sobą.  Zapraszamy wszystkich na nasz hedonistyczny bal podszyty niezwykłą muzyka. Znajdzie się miejsce dla każdego. Bolków w ten jeden weekend staje się wyjątkowym na skalę światową miejscem. Impreza utrzymała się przez lata również dlatego, że jest życiową przygodą dla organizatorów.

Dziękuję za rozmowę.

Foto: użyczone

A my zapraszamy do Bolkowa w dniach 16-19 lipca, na tegoroczne Castle Party.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *