Strona główna / Felietony / Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną? (17/2)

Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną? (17/2)

Felieton na październik z przysłowiami (paździerz – połamana łodyga roślin włóknistych, najczęściej kojarzona wśród starszych generacji z płytą paździerzową z mebli). Dziś motywem przewodnim będą nie tylko przysłowia, ale też i przede wszystkim pan Lucjan (imię z języka łacińskiego, lux – światło), wieloletni działkowicz ze stażem 41-letnim o bardzo ciekawej biografii (piszę działkowicz, a nie działkowiec umyślnie).

Historia zaczęła się następująco: poszukiwałem uparcie morw, bo może choć jedna ocalała, w co wierzę. Przy okazji zbierałem orzechy włoskie (nie przez przypadek orzechy po rozłupaniu przypominają ludzki mózg – „służą na pamięć”). Podszedłem pod działkowy orzechowiec i tutaj zostałem przepędzony przez pana Lucjana. Tak się dzieje, gdy szuka się morw, które zostały wycięte. Ale zawróciłem uparcie i zapytałem o morwy jako człowiek dociekliwy. Zostałem zaproszony na działkę i ze wzajemną satysfakcją odbyła się dwugodzinna rozmowa. Pan Lucjan stał się Luckiem, bo przeszliśmy na „ty”. Dowiedziałem się o bardzo bogatej historii rodzinnej, m.in. o  Grodnie i śladach świdnickich losów rodziny, a przy okazji wiele wątków działkowych poruszyliśmy i dostałem podarunek w postaci i naturalnej, i w postaci wiedzy – miechunka (physaliss, a mówi się też rodzynek brazylijski). Tak się zaczynają historie działkowe.

A teraz przysłowia:
Gdy październik mroźny, to nie będzie styczeń groźny.
Gdy w październiku ciepło chadza, w lutym mrozy naprowadza.
Na Gerarda gdy sucho, lato będzie z pluchą.
W październiku, gdy liść z drzewa niesporo opada, późną to wiosnę zapowiada.

Zwróciły moją uwagę dwie kwestie językowo-przyrodnicze w tych przysłowiach: Gerard i liść. Gerard (ger – oszczep, włócznia; hard – silny twardy). Imieniny 3 listopada są obchodzone w polskiej tradycji. To imię pragermańskie. I można snuć osobną historię, ale pokrótce – języki pragermańskie to współcześnie, m.in.: niemiecki, angielski, holenderski i wszystkie języki skandynawskie.

A literacką ciekawostką jest, że Cyprian Kamil Norwid miał wiele imion (Cyprian, Ksawery, Gerard, Walenty).

Natomiast „liść” – to kolejna podróż językowa: wspólne językowe pochodzenie ze współczesnym etymologiczne z „listem”. A o tym w felietonie – przysłowia z listopada.

Słowa potrafią zmieniać świat na lepszy.

Co robią kwiatki na działce – może, gdy mają ochotę, to zakwitną?

Wojciech Koryciński

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *