Strona główna / Ciekawostki / Dzień bez Samochodu i pożegnanie legendy. Niezwykły zbieg okoliczności w historii polskiej motoryzacji

Dzień bez Samochodu i pożegnanie legendy. Niezwykły zbieg okoliczności w historii polskiej motoryzacji

Wrzesień kojarzy się kierowcom i pasażerom z ważnymi inicjatywami społecznymi. Dokładnie 22. września obchodzimy Światowy Dzień bez Samochodu, którego idea narodziła się z inicjatywy Komisji Europejskiej. Tego dnia mieszkańcy wielu miast w Polsce (np. we Wrocławiu) i na całym świecie zachęcani są do pozostawienia własnych czterech kółek w garażach i przesiadki do komunikacji miejskiej, kolei czy na rowery.

Z tej okazji w stolicy Dolnego Śląska komunikacja miejska oraz pociągi lokalnych przewoźników oferują darmowe przejazdy. To doskonała okazja do refleksji nad tym, jak ważny jest zrównoważony transport. Co ciekawe, dokładnie tego samego dnia, gdy w 2000 roku po raz pierwszy oficjalnie promowano ten dzień, z taśmy produkcyjnej w Bielsku-Białej zjechał ostatni egzemplarz symbolu polskiej motoryzacji.

Chodzi oczywiście o kultowego Fiata 126p, znanego wszystkim jako Maluch. Data 22 września 2000 roku stała się symboliczną granicą, w której ostatecznie zakończono trwającą ponad 27 lat historię produkcji tego pojazdu w Polsce. Zaprojektowany jako nowocześniejszy następca włoskiego Fiata 500, mały pojazd z dwucylindrowym silnikiem chłodzonym powietrzem umieszczonym z tyłu i napędem na tylną oś, zmotoryzował całe pokolenia Polaków. Choć jego osiągi z dzisiejszej perspektywy wywołują uśmiech, ponieważ przyspieszenie do setki zajmowało mu około 50 sekund, a prędkość maksymalna ledwo przekraczała 100 kilometrów na godzinę, mały Fiat stał się autentycznym elementem polskiej tożsamości.

Nazwa Maluch przyjęła się w społeczeństwie tak głęboko, że w 1997 roku producent oficjalnie przyjął ją jako zakładową nazwę modelu. Przez lata auto dorobiło się zresztą wielu innych pieszczotliwych określeń, z których najbardziej rozpoznawalny był „kaszlak”, nawiązujący do specyficznego, bardzo charakterystycznego dźwięku pracującego silnika. Zyskało też trwałe miejsce w kulturze popularnej, będąc chociażby nieodłącznym atrybutem inżyniera Karwowskiego w kultowym serialu Czterdziestolatek.

Warto dodać, że echa popularności tego niepozornego samochodu sięgają znacznie dalej niż granice Polski czy Włoch. Maluch zdobył uznanie nawet w najmniej oczekiwanych zakątkach globu. W 2016 roku najstarszy kubański klub automobilowy Amigos del Moto przyznał Polskiemu Fiatowi 126p zaszczytny tytuł Samochodu Roku. Pokazuje to, że choć od zakończenia jego produkcji minęło już wiele lat, a współczesne miasta w Dniu bez Samochodu promują ekologiczny transport zbiorowy, historia małego Fiata wciąż wywołuje sympatię i sentyment na całym świecie.

Marta Kot, fot. Lechita/Wikipedia

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *