To nie była wycieczka na jeden dzień, lecz wielotygodniowa, mordercza próba sił z nurtem największej polskiej rzeki. Jacek Pałubicki dokonał rzeczy historycznej – jako pierwszy człowiek w historii przepłynął całą Wisłę wpław na dystansie 942 kilometrów podczas jednego podejścia, a swój wyczyn zadedykował walce o zdrowie najmłodszych.
Każdy poranek oznaczał dla niego jedno: wejście do chłodnej wody i pokonywanie kolejnych kilometrów, dzień po dniu. Królowa polskich rzek szybko pokazała swój kapryśny i niezwykle wymagający charakter. Bywała płytka, pełna zdradzieckich przeszkód, zmiennych prądów i fal, a każdy metr trzeba było dosłownie wyrywać żywiołowi. Pomimo narastającego bólu, gigantycznego zmęczenia i barier własnego organizmu, pływak nie odpuścił ani na chwilę.
Płynął dla tych, którzy sami nie mogą zabrać głosu
Jacek Pałubicki od początku wiedział, co napędza go do działania. Nie płynął po medale, osobistą sławę czy dyplomy, lecz dla sprawy znacznie ważniejszej niż on sam. Każdy przepłynięty kilometr był głośnym apelem w ramach kampanii #NiePijZaMnie, organizowanej przez Fundację „Mały Książę”. Celem wyprawy było budowanie w całej Polsce świadomości na temat nieodwracalnych konsekwencji sięgania po alkohol w ciąży oraz wsparcie osób zmagających się ze skutkami FAS i FASD.
Poruszona cała Polska i misja, która trwa nadal
Niezwykła wyprawa połączyła ludzi w całym kraju. Na trasie regularnie pojawiali się kibice, którzy gorąco wspierali pływaka z brzegów i pomagali w organizacji, dodając mu sił w najtrudniejszych momentach. Dzięki tej bezinteresownej pomocy sportowy wyczyn zmienił się w wielki symbol odwagi, solidarności i społecznej wrażliwości.
Choć 942-kilometrowa meta została osiągnięta, misja trwa dalej. Jacek Pałubicki został oficjalnie Honorowym Ambasadorem Fundacji Mały Książę i nadal będzie głośno edukował społeczeństwo na temat FASD. Każdy z nas może dołączyć do tej fali dobra i wspierać akcję w serwisie siepomaga.pl/nie-pij-za-mnie.
Marta Kot, fot. Fundacja Mały Książę











