Czego się ludzie obawiają? Śmierci, co jest oczywiste, bo sam to przeżywam i towarzyszę wielu osobom, które odchodzą i zmagają się w lęku z tym problemem. I jeżeli mówię, że życie kończy się śmiercią, to nie dlatego, by ich zatroskać, zmartwić (choć te słowa wiążą się etymologicznie ze śmiercią – bo cóż, jestem pisarzem i słowa są dla mnie ważne, są pewnego rodzaju kluczem do rzeczywistości, a że są podstawą naszej komunikacji, dzięki której powstały wspaniałe cywilizacje, to uważam, że są najważniejsze). Dlaczego ten felieton rozpocząłem od takich pesymistycznych słów? Dlatego że ten kto ma świadomość, że życie kończy się śmiercią, ten docenia radość płynącą z życia – potrafi odważyć się poznawać ludzi, podróżować (a podróże w różnym znaczeniu – m.in. fizyczne, oraz mentalne literackie najważniejsze), polemizować z własnymi myślami. Życie jest fascynujące poprzez nieprzewidywalność i to jest w nim fascynujące. Zapraszam do kolejnych moich felietonów.
Wojciech Koryciński*
* Nowy felietonista Dobre.info.pl – świdnicki pedagog i literat











