Strona główna / Wywiady / W Bystrzycy rodzi się nowa krew polskiego rocka

W Bystrzycy rodzi się nowa krew polskiego rocka

Rock nie umarł, a rock and roll nie jest martwy. Młodzi ludzie wciąż kochają muzykę rockową i co najważniejsze, chcą ją grać. Dowodem na to, jest fakt, że wciąż podejmowane są inicjatywy, które promują młode zespoły rockowe, co jeszcze w końcówce lat 90-tych czy na początku 2000 było normalne. Jedną z nich jest bystrzycki festiwal uROCK MŁODYCH, który udowadnia, że bunt ma jeszcze siłę przebicia, a dolnośląska scena rockowa rodzi się w Bystrzycy Kłodzkiej. O tym wyjątkowym festiwalu, który daje nam 100% muzyki live i żadnego playbacku Agnieszka Góralczyk rozmawia z Aleksandrem Jovičićem, bystrzyckim fotografem, inicjatorem festiwalu, od którego wszystko się zaczęło.

Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie festiwalu dedykowanego stricte młodym zespołom rockowym?

AJ: Pomysł powstał bardzo spontanicznie. Miałem bardzo trudny moment w życiu i ucieczką od destrukcyjnych myśli okazało się dla mnie obcowanie z młodymi artystami. Ich entuzjazm, energia i kreatywność były najlepszym antydepresantem. W marcu 2025 r.dwie dziewczyny wystąpiły na próbie do spektaklu Teatru RAZY DWA w Bystrzycy Kłodzkiej. Był to duet wokalno gitarowy.Nie grały typowego rocka, ale brzmiały cudownie. Po zakończeniu próby powiedziałem do mojej przyjaciółki, która jest dla mnie jak siostra, że chcę zrobić festiwal rockowy dla młodzieży. Dzień później miałem okazję być na debiutanckim koncercie zespołu Wydział Urbanistyki. Oczarowali mnie. Dziś – mimo znacznej różnicy wieku – przyjaźnię się z nimi. Zagrali na pierwszej edycji uROCK MŁODYCH i zgarnęli nagrodę publiczności. Kilka dni po ich debiucie udałem się do Bystrzyckiego Ośrodka Kultury i Sportu, z którym współpracuję jako fotograf. Zgłosiłem mój pomysł. Ówczesny dyrektor Roman Bogdał przyjął moją wizję z ogromnym entuzjazmem.

Dlaczego właśnie rock? Dawno nie słyszałam o inicjatywach, które promowałyby młode zespoły rockowe, co jeszcze w końcówce lat 90-tych czy na początku 2000 było normalne.

AJ: Kocham rocka, po prostu… Nie wyobrażam sobie, bym w swoim prywatnym czasie miał zajmować się innym gatunkiem muzycznym. Poza tym  obecnie  zaobserwować możemy ogromne zainteresowanie rockiem wśród młodzieży. No i kolejna sprawa. Ta rockowa młodzież jest po prostu wyjątkowa!

Do kogo dokładnie skierowany jest festiwal i jakie warunki musi spełnić zespół, aby w nim wystąpić?

AJ: Festiwal skierowany jest do młodzieży w wieku 15-21 lat. Rock i gatunki pokrewne, jak np. blues czy metal.

Dlaczego wymagacie występów wyłącznie na żywo, bez użycia podkładów?

AJ: Dlaczego tylko na żywo? Bo rock to żywy gatunek. Interesują nas przede wszystkim zespoły. Gdybyśmy dopuścili granie z podkładu to byłby konkurs wokalny, a nie prawdziwy festiwal rockowy.

Młodzi ludzie słuchają i grają jeszcze muzykę starszą od ich rodziców – Pink Floyd, King Crimson czy Slayera?

AJ: Dokładnie tak! Nigdy nie zapomnę mojej pierwszej próby w Teatrze RAZY DWA. Wówczas jeden z muzyków wspomnianego Wydziału Urbanistyki – Stasiu Filiks miał w scenariuszu improwizację muzyczną. Miał coś zaśpiewać i przelecieć z mikrofonem po reszcie aktorów. Zaśpiewał „War Pigs” od Black Sabbath. Chłopiec urodzony w roku 2009 i utwór z 1970. Ta anegdota mówi wszystko…

Minimalny skład to duet. Czy uważacie, że dwie osoby na scenie są w stanie wygenerować taką samą ścianę rockowego dźwięku co klasyczne, czteroosobowe trio?

AJ: Znów posłużę się przykładem. Nuno Bwttencourt i Gary Cherone w legendarnej balladzie „Mkre than Words” właśnie tego dokonali. Przy odpowiedniej aranżacji jest to możliwe.

Dlaczego górna granica wieku uczestników to 21 lat?

AJ: Festiwal jest dla młodzieży. W niemal każdej dyscyplinie sportu kategorie młodzieżowe kończą się na wielu 21 lat.

Co daje młodemu zespołowi ocena profesjonalnego jury?

AJ: Przede wszystkim wskazuje kierunek, w którym warto podążać. Ponadto uczestnicy naszego festiwalu mogą również indywidualnie porozmawiać z członkami jury. Wśród nich jest absolutny mistrz dźwięku, a także muzyk Krzysztof „Alvaro” Witos. Facet, który jest chodzącym kompendium wiedzy technicznej. Ponadto ma niesamowite serce do pracy z młodzieżą. Równie otwarta na młodzież jest też Agnieszka Wieczorkiewicz. Kobieta, która w branży filmowej i muzycznej spędziła trzy dekady.

Kto zasiądzie w tegorocznym jury?

AJ: Najprawdopodobniej będą to wspomniani Agnieszka i Krzysztof. A oprócz nich: Tomasz Kontek (legendarny dziennikarz, który wychował się na muzyce rockowej), Andrzej Pluta (od pół wieku uczestniczy w życiu muzycznym na Dolnym Śląsku. W czasach głębokiego PRL obserwował życie muzyczne od kulis), Piotr Kopowski (od dwudziestu lat bywalec festiwali rockowych). Tym samym mamy tutaj zarówno muzyka, dźwiękowca, osobę z mediów czy też człowieka, który naocznie obserwował narodziny tego gatunku w Polsce.

Co daje młodemu zespołowi wygranie festiwalu?

AJ: Laureaci liczyć mogą na nagranie w profesjonalnym studio, którym dysponuje Bystrzycki Ośrodek Kultury i Sportu. Ponadto ode mnie otrzymują sesję zdjęciową ( www.KadremPisane.pl ). Również pozostajemy w kontakcie z artystami, gdyż gmina Bystrzyca Kłodzka organizuje wiele imprez kulturalnych. Tym samym dajemy możliwość dalszego rozwoju.

Dziękuję za rozmowę

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *