Od ponad dekady ratuje bezdomne i porzucone zwierzęta. Czasami śpi po dwie godziny, bo łączy pracę zawodową z niesieniem pomocy zwierzakom. Katarzyna Ptasińska oddała im swoje serce 14 lat temu.
Pani Katarzyna mieszka w Wałbrzychu. Jak każdy pracuje, ma swoje pasje, marzenia. Ale 14 lat temu zaczęła pomagać bezdomnym i porzuconym zwierzętom. Sama. Na własną rękę. Często bywa tak, że rzuca wszystko i jedzie w miejsce, w którym znajduje pies w potrzebie.
– Pomagam na własną rękę. Z miłości do zwierząt. Zwierzęta, które mają szansę na nowy dom zostają adoptowane. A reszta? Zostaje u mnie na dożywocie. Jeżeli tylko pozwala na to czas jadę ratować potrzebujące zwierzaki. Ale też pracuję zawodowo i chwytam się prac dorywczych. Inaczej już dawno nie miałabym ich za co leczyć i karmić – podkreśla pani Katarzyna. – Czasami śpię po 2 godziny – dodaje.
Obecnie w domu pani Katarzyny mieszka 38 kotów i 16 psów. Wszystkie przez nią uratowane.
– Mam też zwierzęta w domach tymczasowych – podkreśla pani Katarzyna.
Kobieta założyła zbiórkę. Zbiera na leczenie chorych zwierząt, które są pod jej opieką (pomagam.pl/wwgtma).
Ale przydadzą się też karma, żwirek, podkłady, ręczniki papierowe, środki czystości. Mile widziani są też wolontariusze. Każdy kto chce pomóc może skontaktować się z Panią Katarzyną pod nr tel.: 509795434
Agnieszka Góralczyk, fot. użyczone












